Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 24 lipca 2011

Ostatnia (?) operacja łokcia Kubicy w sierpniu

Jak podała włoska La Gazzetta dello Sport, Robert Kubica w sierpniu przejdzie prawdopodobnie ostatnią operację łokcia, który został dotkliwie zniszczony w wypadku w rajdzie Ronde di Andora. Gazeta podała, że ręka i noga polskiego kierowcy są w coraz lepszym stanie.

Zabieg łokcia był początkowo planowany na lipiec, odbędzie się jednak dopiero w sierpniu. Będzie to, podobnie jak dwie poprzednie, operacja polegająca na usunięciu zrostów tkankowych i usprawnieniu pracy całego stawu. Nie będzie to zabieg skomplikowany, a niedługo po nim Kubica powinien wrócić do normalnego programu treningowego.

La Gazzetta dello Sport podała również, że po zakończeniu codziennego programu treningowego Kubica relaksuje się oglądając telewizję i grając w gry wideo.


Miejmy nadzieję, że wszystko, podobnie jak poprzednio, pójdzie po myśli Kubicy i lekarzy, a Polak z każdym dniem będzie odzyskiwał siły.

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl


Reklama
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
powrotroberta jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

www.techpro.pl - maszyny i narzędzia budowlane - sprzedaż i wynajem, niskie ceny, fachowa obsługa! 

57 komentarzy:

Anonimowy pisze...

"Grającw w gry wideo" pozytywna informacja potwierdzająca coraz lepszy stan prawej ręki Kubicy. Zapewne Robert gra na konsoli plus do tego kierownica no i oczywiści F1 od Codmasters. Można uznać że pierwsze testy ma już za sobą...;-)

Dawidu_AMG pisze...

Z pewnością nie jest to F1 od Codemasters, które jest komercyjnym niewypałem. Jeśli już Robert na czymś jeździ to zapewne jest to rFactor.

Anonimowy pisze...

,,Gra w gry video,, usłyszeć można już od kilku miesięcy , a ja ciągle nie mogę załapać się do pierwszej trójki na GP Australii.
Wracając do dnia wczorajszego to Meduza miał poniekąd rację że wyscigi ogląda się na spokojnie przy najmniej mi nie grozi żaden zawał:) ale czy nie brakuje tych emocji? w tym roku to już nie to samo.Co do Shumachera szacunek jak najbardziej mu się należy , co nie zmienia faktu że jest już kierowcą wyjeżdżonym ma maksa dla przykładu kolega Rosberg ( młody Niemiec :) ) posiada troszkę większy polot.
TOMek

Anonimowy pisze...

Dawidu z tym niewypałem to trochę za mocno przesadziłeś według mnie , ale to Twoje zdanie .
TOMek

Marlen pisze...

Gazeta podaje również ( o czym nie wspomniał p.Mateusz),ze dłoń Kubicy wróciła do normalnej temperatury wraz z ruchami !!,a także ze dzień po dniu staje sie na nowo kierowcą.
To bdb wieści,które potwierdzają,ze rehabilitacja przebiega zgodnie z planem ! jupi

forza Robert,do zobaczenia wkrótce na torze !

Mateusz Cieślicki pisze...

Myślę, że nie należy tych "gier wideo" traktować koniecznie jako symulatorów wyścigowych/rajdowych. To mogą być bardziej "zwykłe" gierki usprawniające palce.

Dziękuję za dodatkowe informację. Myślę, że chodziło o temperaturę (prawidłowe krążenie) dotyczy kciuka. Informację o tym, że "dłoń jest ciepła" mieliśmy już w lutym, widocznie przeprowadzano bardzo szczegółowe pomiary w poszczególnych jej fragmencikach.

Anonimowy pisze...

Piękne informacje dzisiaj , teraz już musimy być przygotowani tylko na takie !
TOMek

Ewa pisze...

Z tego co wiem :)gry wideo wymagają dobrego refleksu i obu dłoni, to bardzo dobra wiadomość :).Czekajmy więc cierpliwie.

Anonimowy pisze...

Wie ktoś w jakie dni zaplanowane są pierwsze testy zimowe? pewnie krótko po GB Brazylii. Ja widzę tam Roberta ;)

Mateusz Cieślicki pisze...

Z tego co wiem to nie są jeszcze zaplanowane.

Oglądać Giermaziaka!

Anonimowy pisze...

No właśnie, oglądac oglądac! Obowiązkowa pozycja!

Anonimowy pisze...

Gieramziak 2 miejsce pięknie kolejny Robert nam rośnie. Robert wracaj czekamy

Anonimowy pisze...

Giermaziak drugi.Ładnie pojechał, a właśnie takich emocji przy ogladaniu F1 mi brakuje.Kibicowania naszemu Robertowi.Bez niego F1 nie jest taka sam, choć oczywiście dalej interesująca.A co do gier komputerowych, wydaje mi się, że Robert nie wytrzymałby gry w jakieś nudne, zwykłe i proste gierki.Też myślę, że pocina w jakies wyścigi.Być może na kierownicy?

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Michał pisze...

Stary ja pocinam na kierownicy, a takich możliwości finansowych jak RK nie mam (no i żona ;) ) On na bank pocina na kierownicy i to jeszcze nie siedząc za biurkiem ale w całym stanowisku z fotelem itp

Mateusz Cieślicki pisze...

Póki co spokojnie z tymi porównaniami Giermaziaka do Kubicy. Szanse Kuby na awans do F1 oceniam na jakiś 1%
Musi w przyszłym sezonie znaleźć lepszy zespół w F3, bo bez tego szans na awans do F1

Anonimowy pisze...

A nie mówiłem?
-wyscig był z niespodziankami!
- Shumacher zaliczał żwir!
- Heidfeld pod presją powrotu Roberta nie wytrzymuje!
- Robert wraca na Abu Dhabi!
TOMek.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ten obrazek Alonso na Webberze mnie rozwalił :D Oby tylko FIA się nie wczepiała do tej podwózki. Ale ten obrazek będzie sławny - genialne!
Fajny wyścig! Super, że Red Bull nie dominował tym razem, brawa dla Lewisa, ale Massa może być wkurzony - cały wyścig mechanicy Ferrari dawali radę w 3-3.5 sekundy a na końcu taki zonk.

Mateusz Cieślicki pisze...

A! No i jak tam entuzjaści Schumiego?

Anonimowy pisze...

a niemówiłem? :)
TOMek.

Anonimowy pisze...

Heidfeld na Nurburgringu nauczył się jazdy na sankach .
TOMek

Mateusz Cieślicki pisze...

Ale Renówki mają skłonność do latania ;)

Anonimowy pisze...

Mateusz czytałeś Heidfelda ?z tymi sankami to jego słowa.
TOMek

Mateusz Cieślicki pisze...

Nie, nie miałem jeszcze czasu przeczytać, ale ogólnie to ja się mało przejmuję słowami Huidfelda.

Anonimowy pisze...

Huidfelda :) dobre.
TOMek.

Mateusz Cieślicki pisze...

No przecież taka jest polska pisownia - Nikt Huidfeld :D

Anonimowy pisze...

Kolejna operacja Roberta ?. Myślałem, że że zobaczę go w F1 w sezonie 2013.Teraz myślę, że do F1 już nie wróci. Rajdy za kilka lat, to wszystko co można zrobić. MS

Anonimowy pisze...

Wyścig fajny.Mnie zaskoczyło to, że Red Bull nie sciągnął wcześniej Webbera na ostatni pit stop.Przecież Hamilton i Alonso utrzymywali jego tempo na średnich oponach!Schumacher mimo wszystko pojechał na swoim obecnym poziomie.A Vettel jeszcze raz potwierdził, że jest słaby psychicznie.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

MS skończ bredzić bo to już nudne zaczyna być.
TOMek

Anonimowy pisze...

TOMek poczekamy, zobaczymy. Robert nie jest rycerzem Jedi i siłą woli nie będzie sterował kierownicą. MS

Vaviorky pisze...

Wyścig bardzo interesujący, muszę przyznać. Jednak ten cały Heidfeld znowu zmarnował całą robotę inżynierów i mechaników. No to, co on robi, to nie zwiększa mu szans na pozostanie w zespole (chociaż i tak wiadomo, że Robert od 2012 będzie już z powrotem).

Powracając do wyścigu, rzeczywiście Webbera za długo przytrzymali na torze, skoro Hamilton mógł kręcić szybsze kółka na twardszej mieszance niż Webber, który jeździł na zniszczonym miękkim ogumieniu. Po prostu błąd taktyczny. A Alonso już powrócił do swojej formy.

Vettel - no cóż... musi jeszcze nauczyć się walczyć z innymi przeciwnikami. Sam - owszem - jak dobrze nastawią mu bolid to potrafi pojechać dobre okrążenie, jednak w walce to on mocny nie jest. W końcu coś jednak się zmieniło. Byle Vettel nie zajmował pole position lub 2. pozycji przed wyścigiem, to wtedy można będzie mówić o otwartej walce. Trochę się rozpisałem, ale to chyba nie szkodzi :)

Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Pełna zgoda z Tomkiem.Jak możesz przeczytać jest to operacja usunięcia zrostów.Robert miał już takie dwie.To bardziej zabieg jest, więc nie traćmy wiary.Ciągle mam nadzieję, że Robert wróci na GP Singapuru.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Na BBC powiedzieli, że w ciągu miesiąca przeprowadzą wywiad z Robertem. Pokrywa się to z ich wcześniejszą zapowiedzią, że pod koniec sierpnia zobaczymy Roberta. Z niecierpliwością czekam więc na Belgium race buildup.
Rubi

Ewa pisze...

Świetny wyścig,nareszcie Vettel zajął miejsce odpowiednie dla swoich umiejętności.Nie przeczę, że potrafi szybko jeżdzić.Niektórzy twierdzą, że to dzięki grom komputerowym :)jednak gdy dochodzi do walki to mistrza nie ma.Nie zawiódł mnie levis, prawdziwy rycerz Jedi :).Nickuś....jak mogłam kiedyś myśleć, że może zagrozić powrotowi Roberta do zespołu.Za tydzień następny wyścig, przerwa wakacyjna i zbliża się czas ogłoszenia terminu powrotu Roberta.

Anonimowy pisze...

Ja również cieszę się z wyników dzisiejszego wyścigu.Nareszcie Vettel musiał zabrac się do ciężkiej pracy.A kierowcy Lotus Renault GP? No cóż,jadą pochyłą w dół.Niestety coraz bardziej LRGP odczuwa brak Roberta.
Barbara Van

Anonimowy pisze...

Temperatura ręki ma wyższą temperaturę do czasu aż się nie zrośnie, wiem coś o tym bo miałem złamaną rękę z przesunięciem i na dwie kości wstawili mi blachy ze śrubami, ręka zrastała się ponad pół roku i była bardzo gorąca, na zdjęciach Roentgena widać było szczelinę złamania i zrosty obok kości. Tak jakby kość puściła korzenie, Robertowi usuwają te zrosty, mi niestety nikt nie pousuwał tych zrostów i łokcia nie mogę wyprostować. Robert ma szczęście że jest tam gdzie jest, opiekę ma super. Robert szybkiego powrotu do F1 Arek

Anonimowy pisze...

Witam. Wy się dalej kłócicie czy Robert wróci czy nie? Szczerze mówiąc więcej o stanie zdrowia Polaka dowiedziała się z artykułu owej gazety niż z odpowiedzi "Roberta" na pytanie kibiców. Bardzo mnie cieszy, że powrót Roberta jest już bliżej niż dalej. Osobiście uważam że Robert jest w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. A co do wyścigu, być może narażę się niektórym osobom na tym blogu ale cóż. Ja nigdy nie uważałam Vettela za mistrza świata, tylko jego mistrzowski bolid. Ktoś kiedyś mówił ale jest najmłodszym mistrzem świata, to chyba o czymś mówi. Ja zawsze mówiłam uwierzę gdy zobaczę Vettela przebijającego się z 5 miejsca na Pierwsze i to na mokrym. Zauważcie: Australia 2010 rok. Kubica wystartował z 9 pozycji w czasie deszczu i znalazł się na 2 pozycji. To jest mistrzostwo. Pewnie ktoś powie, miał szczęście. Ale trzeba też wziąć pod uwagę że Kubica bronił się przed wściekle atakującym Hamiltonem. Wiecie, dla mnie Vettel ma wielkie szczęście że dostał się do takiego teamu. Ale chyba nie jest filozofią jechać cały czas z przodu i wygrywać kolejne wyścigi. Jeżeli Sebastian kiedyś przebije się w czasie deszczu z 5 miejsca na 1 to "odszczekam" te słowa.
pozdrawiam
Anulek
Robert, well done soon

meduza pisze...

Witam.

Dobry wyscig . Swietnie widziec trzy rozne teamy walczace do konca o 1 miejsce .
Hamilton - jak zwykle bardzo dobry , chwilami fenomenalny
Alonso - szybki i bezbledny
Webber - tradycyjnie slabszy start , ale pod koniec zawsze jest grozny ( rozkreca sie z biegiem czasu )
Vettel - nie pokazal dzisiaj za duzo , moge jedynie powiedziec , ze ten chlopak , im gorsze zajmuje miejsce w czasie wyscigu , tym wieksze popelnia bledy . Za bardzo chce...

O ile dobrze pamietam , w odpowiedzi na pytania , Robert ostatnio napisal , ze nie ma czasu na wywiady itp . Wiec cytat :

"po zakończeniu codziennego programu treningowego Kubica relaksuje się oglądając telewizję i grając w gry wideo. "

Nie ma problemu Robert ...

Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Ewa czas ogłoszenia powrotu Roberta do F1 to chyba za 2 lata najwcześniej. MS

Mateusz Cieślicki pisze...

"O ile dobrze pamietam , w odpowiedzi na pytania , Robert ostatnio napisal , ze nie ma czasu na wywiady itp . Wiec cytat :

"po zakończeniu codziennego programu treningowego Kubica relaksuje się oglądając telewizję i grając w gry wideo. " - wiadomo, że to była wymówka, że Kubica tak na prawdę nie ma ochoty na wywiad.

Najlepsze są dziś te komentarze laików - "Vettel i Massa zjechali po wymianę opon na przedostatnim okrążeniu. - no to nie mogli już dojechać na tych oponach do mety?" ;)

Anonimowy pisze...

Takie cos jest naprawdę rozbrajające.Dlatego nigdzie nie czytam komentarzy, tylko na tym blogu.Wiem, że tutaj ludzie naprawdę znają się na rzeczy.Podoba mi się zdanie Anulka.Vettel ma mistrzowski samochód, ale sam jeszcze mistrzem nie jest.Bardzo rzadko pokazuje prawdziwego kierowcę.
MS-żadne 2 lata do powrotu Roberta.On wróci w tym sezonie, to nie tylko moje zdanie.Wierze w to mocno.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Senna za Heidfeld w 1. treningu na GP Węgier.Czyżby szykowała się zmiana kierowców, ,przed powrotem Roberta?

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Pox pisze...

W dzisiejszym Forum F1 na BBC (około 26 minuta na iPlayerze) Jake Humprey powiedział, że w przeciągu 1 miesiąca BBC będzie miało możliwość zrobienia z Robertem wywiadu i wyemitują go jak tylko będą go mieli.

Anonimowy pisze...

Nie jestem entuzjastka Schumiego Panie Mateuszu, nawet go nie lubie. Ale mysle, ze facet ma prawo nadal robic to co lubi i co zawsze bylo jego pasja. Wiec dzisiaj w wyscigu oprocz walecznego Hamiltona, to Schu tez mi sie nawet podobal, bo jestem z tych kibicow, co to wola ogladac walke i czasem nawet bledy, niz skalkulowana nudna jazde do mety ;) Pozdrawiam i juz niecierpliwie czekam na ten wywiad z Robertem.

K@ti.T.

Anonimowy pisze...

Rozczaruje Cie MS niezaleznie kim jestes, ale Kubica wroci jeszcze w tym sezonie. Mozesz dalej opowiadac te swoje historie o 2013 jako najbardziej mozliwym terminie, ale chyba jestes jedyna osoba ktora tak mysli. Mozliwe tez ze Ty tak nie myslisz tylko siejesz swoja propagande hehe. Jesli chodzi o wyscig to na prawde byl bardzo ciekawy. Potwierdzilo sie ze Vettel majac gorszy bolid nie potrafi sie scigac popelnia bledy. Juz to mowilem ze Kubica Alonso Hamilton to najlepsi kierowcy F1. Kiedy Robert dostanie wreszcie auto na miare swoich mozliwosci reszta bedzie zmuszona wachac spaliny z jego bolidu:D Zobaczycie ze tak bedzie. Jako fan f1 od bardzo dawna a takze fan Roberta Kubicy wierze ze Robert nie wroci taki sam jak z przed wypadku wroci jeszcze silniejszy. A zdrowie pozwoli mu robic to co uwielbia na wysokim poziomie. Oczywiscie mozna miec obawy, zwatpienia ale sami zobaczycie i to juz wkrotce. pozdrawiam (red)

Anonimowy pisze...

Adminie nie odniosłeś się do pomysłu z poprzedniego wątku...

Greg

Anonimowy pisze...

Idąc tokiem myślenia kolegi RED niedługo wszyscy będą sobie odcinać dłonie i miażdżyć łokcie bo po naprawie wraca się silniejszym i lepszym kierowcą.
Robert niestety już do końca życia będzie niepełnosprawny. Możliwe że kiedyś zasiądzie za kierownicą samochodu F1 ale pewnie tylko po to by się pożegnać.

Anonimowy pisze...

Robert już kiedyś udowodnił, że można rewelacyjnie jeździć z połamanym łokciem.., może nie aż tak jak teraz ale wierzmy, że bedzie dobrze, potrzeba tylko wiecej czasu.

Do wszystkich niedowiarków: Sądzę, że kilka lat temu tak samo jak teraz w powrót Roberta nie wierzylibyście że w ogóle znajdzie się on w F1.., ten sam tok myślenia.. Asia

Mateusz Cieślicki pisze...

Sprawdziłem w dowodzie - nie mam na imię Admin, Mateusz proszę ;)
Przepraszam - chodzi o pomysł wyjazdu na Węgry?
Myślę, że to dobry pomysł, ale ja zawsze byłem za wyjazdami za pośrednictwem konkretnych biur.

Co do tych słów Kubicy, że "wróci silniejszy" - błagam Was, zrozumcie, że chodziło o siłę psychiczną, fizycznie nie wróci silniejszy - to niemal niemożliwe.

Anonimowy pisze...

Anomimowy z godz. 09.36 chciałbym oby to wszystko co napisałeś okazało się bzdurą ale chyba masz rację i fani powinni się na to powoli przygotować. MS

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu po czymś takim co przeszedł Robert nie da się wrócić psychicznie silniejszym. Nawet jak Robert nie pamięta wypadku(przy takim urazie normalne) ale w podświadomości to zostaje !!!!. Pobyt w szpitalu i potworny ból(nawet jak dostawał najmocniesze leki p-bólowe) musi zostawić ślad. MS.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ja nigdy nie twierdziłem, że wróci silniejszy - proszę spojrzeć na moje komentarze dotyczące przysłowia "Co cię nie zabije to cię wzmocni" - dla mnie jest ono głupie.

Myślę jednak, że nie ma możliwości, aby Kubica zaczął się bać jazdy, czy zdejmować nogę z gazu w newralgicznych momentach - gdyby tak miało być, to robiłby to już po wypadku w Kanadzie - z niego pamięta niemal wszystko.

Myślę, że to ewentualne wzmocnienie psychiczne może wziąć się z przesunięcia balansu "tego co ważne" - Kubica nigdy nie załamywał się wynikami na torze, a teraz tym mniej mu to grozi, gdyż przez ten wypadek w Ronde zdał sobie jeszcze bardziej sprawę co jest w życiu najważniejsze. Pobyt w szpitalu rzeczywiście był traumą, ale jeżeli chodzi o postawę na torze myślę, że nie będzie miał większego wpływu na Roberta.

Anonimowy pisze...

Wątpię w powrót Roberta w tym roku, ale jestem prawie pewien jazdy w 2012. Podejrzewam, że jeżeli nie wróci w 2012, to nie wróci już w ogóle. Tak więc teorie o powrocie w 2013 roku raczej nie mają szans (to do MS).
MM

Anonimowy pisze...

Robert wróci jeszcze w tym roku.Jestem tego pewien.A Anonim z 09:36 powinien najpierw przemyśleć to co chce napisać.Gadać takie głupoty, to głupota.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

MM wiesz dlaczego 2013 bo po regeneracji nerwu funkcje mięśniowe wracają po ok. 12 miesiącach. Przez ten okres mięsień jest nieaktywny. Czy to jest twardziel czy nie jest tak samo. MS

Anonimowy pisze...

Owszem, tylko że jeżeli RK nie wróci w przyszłym roku, to może nie mieć już dokąd wracać. Zwłaszcza, że nie ma takich sponsorów jak Pietrow, Maldonado czy Perez.

Anonimowy pisze...

jako gracz wiem, ze uzywa obu dłoni. niezaleznie od tego na czym gra, kontrolery wymagają uzycia obu dloni :) i to jest naprawde pozytywna wiadomosc

Anonimowy pisze...

Robert moze nie miec silnych sponsorow za soba ale na szczescie w stawce sa 2 typy kierowcow:
1. ze sponsorami (np. Pietrov)
2. z umiejetnosciami (np. Robert)
obok sponsorow od strony kierowcy sa sponsorzy stajni i im zalezy aby zespol odnosil sukcesy bo wiecej sie mowi o takim zespole (wiecej zblizen na ich loga wymalowane na bolidzie) aby pozyskac takich sponsorow musisz miec kierowce zdolnego wgrywac wyscigi, chlodna kalkukacja - wiecej pieniedzy przyniesie sam kierowca ze soba czy sponsorzy stajni swiadomi ze zespol ma dobrego kierowce, oprocz tego motywacja sportowa gdzie zawsze chodzi o to aby wygrac.
Z tego wzgledu sezon 2012, 2013 nie istotne, teamy sa swiadome jakiego typu profity Robert przynosi ze soba.