Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 31 lipca 2011

Niemiecka telewizja: Kubica odzyskał sprawność w prawej ręce

Według niemieckiej telewizji Sport1, Robert Kubica odzyskał sprawność w prawej ręce, która najbardziej ucierpiała podczas lutowego wypadku w rajdzie Ronde di Andora. Padła także informacja, że wszelkie badania neurologiczne Polaka wypadły pozytywnie. Niemcy niestety nie podają dokładnego źródła tej wiadomości.



Informacja ta pojawiła się dzięki Waszym komentarzom już wczoraj na blogu, tyle że w języku węgierskim. Zastanawialiśmy się wtedy, czy w omawianym tekście zostało użyte słowo "odzyskała" czy "odzyska". Teraz coraz więcej portali zaczyna podawać, że w tej wiadomości został użyty czas przeszły. W węgierskiej wersji powoływano się na lekarza Roberta Kubicy, nie padło jednak nazwisko Ceccarelli.

Byłaby to informacja równie wspaniała co zaskakująca. Trzeba wziąć pod uwagę, że przecież w sierpniu miała zostać przeprowadzona kolejna operacja łokcia Roberta, zatem gdyby cała ręka odzyskała już pełną sprawność, to operacja byłaby zbędna. Ponadto, kolejny raz zostaje użyte słowo "ręka" i nie wiadomo, czy chodzi o całą rękę czy tylko o dłoń.

Znacznie bardziej wiarygodna i pocieszająca jest informacja, że wszelkie badania nerwów i mięśni wypadły korzystnie dla polskiego kierowcy.

Zachęcam zatem do podejścia z umiarkowaniem do tej wiadomości, aczkolwiek na pewno może ona zostać odebrana jako pozytywny sygnał.

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl


Reklama
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
powrotroberta jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

www.techpro.pl - maszyny i narzędzia budowlane - sprzedaż i wynajem, niskie ceny, fachowa obsługa! 

57 komentarzy:

Anonimowy pisze...

HURRAAA!!! ja wiedziałem że tak będzie.
TOMek

Anonimowy pisze...

Robert, jestes mistrzem, nawet jak nigdy nim nie bedziesz w f1

Anonimowy pisze...

może faktycznie dłoń nie była wcale zmiażdżona? Na jedynych zdjęciach czyli tych z "Fuctu" dłoń nie wyglądała na uszkodzoną...

Chciałbym jak chyba wszyscy zobaczyć wywiad z Robertem - wtedy bylibyśmy już pewni jak jest naprawdę

Greg

a po GP Węgier forma LRGP wygląda koszmarnie..

Mateusz Cieślicki pisze...

Ironizując, to można powiedzieć, że Lotus Renault GP wypalił się w tym sezonie...

Nick spierdzielał że prawie buty by pogubił. To było równie zagadkowe co widowiskowe.

No ja już jestem niemal w 100% przekonany, że sama dłoń nie była uszkodzona - pokiereszowany był nadgarstek. Nie mniej - nerwy sterujące dłonią zostały przecięte w przedramieniu, dlatego o ich sprawność teraz się rozgrywa. Bo "sprawność" jako zginanie palców i nadgarstka przez rehabilitantów rzeczywiście może już być normalna. Pytanie na ile Kubica jest w stanie nimi samodzielnie sterować.

Anonimowy pisze...

zgadza się no i kwestia czy powróciło czucie - to niezbędny element jeśli chce się wrócić do kierownicy pełnej przycisków i pokręteł...

Greg

Anonimowy pisze...

Mateusz zagadkowe rzeczywiście , ostatnio coś mi się wydawało że LR samo chciało przekonać Nicka że to niema już sensu.
Co do Roberta ręki , dłoni czy przedramienia jestem przekonany w 100 % że wszystko jest już ok
wszystkie znaki na ziemi i niebie na to wskazują!
Jestem spokojny jak nigdy , obstawiałem Abu Dhabi lecz może trzeba będzie zweryfikować plany.
TOMek

Anonimowy pisze...

Robercik nacisnął magiczny przycisk i pokazał niemcowi gdzie mam lecieć. :)
A jak oglądałem Giermaziaka mistrzowska jazda i jeszcze Mazurek łezka się w oku aż zakręciła.
Pamiętacie gp Kanady i Roberta na szczycie!!

Anonimowy pisze...

Mimo, że zawsze staram się podchodzić do informacji o stanie zdrowia Roberta z dystatnsem, to dzisiaj ogarnia mnie jakaś radość i spokój :)

Ps. ostanio ogladałem na yt fargmenty z wyśćigów ROberta i bardzo mi brakuje jego jazdy na torze, to jest gość!

Pozdrawiam Kamil

Ewa pisze...

LRGP wypaliło się :), dawno się tak nie uśmiałam chociaż, dopóki Nick nie opuścił bolidu nie było mi do śmiechu.Palący się bolid to jednak straszny widok.
Oglądałam studio w Polsacie i mam pytanie,Zientarski obiecywał powiedzieć coś pocieszającego o Robercie i albo coś mi umknęło albo nic nie powiedzieli, chociaż obiecali na koniec programu.

Vaviorky pisze...

LRGP stacza się na dół jak się patrzy. Oczywiście mówienie o tym, że będzie teraz dużo czasu na znalezienie i naprawienie błędów. Heidfeld drugi raz w tym sezonie spalił bolid (nie wolno bawić się ogniem... :) ), Pietrow bez punktów. Niech Robert wraca szybko żeby móc coś jeszcze uratować.
Gratulacje dla Jensona Buttona, jako jeden z nielicznych na torze nie popełniał błędów.

Co do ręki Roberta, to chodzi pewnie o funkcjonalność pozwalająca na wykonywanie prostych czynności (już nie będę nawiązywał do długopisu), a zaplanowana operacja być może ma już powoli przygotowywać dłoń na obciążenia związane z prowadzeniem bolidu. Wkrótce powinien być przeprowadzony wywiad, może coś z niego więcej wyniknie.

Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Witam. Albo jest tak dobrze, albo to tylko gra ale nie wiem jak wy ale mi aż serca podskoczyło gdy przeczytałam przed chwilą na onecie te oto słowa:"Według stacji Sport1 TV Robert Kubica "w bardzo szybkim tempie, wraca do zdrowia." Na antenie wypowiedział się także lekarz Polaka, który przekazał bardzo miłe wiadomości. - Ręka, która była złamana, jest już sprawna, co potwierdziły specjalistyczne badania - powiedział lekarz." Nie wiem jak wam ale mi to się bardzo podoba, próbuje nie wariować tylko czekać spokojnie na kolejne ale jakoś mi się nie da.... Matko zachowuję się jak jakaś "pogwizdana" fanka ale się cieszę.
Pozdrawiam
Anulek
P.s. powiecie że onet to niezbyt ciekawe źródło no ale zawsze coś...

Robert, well done soon

Anonimowy pisze...

Jaką dłoń kurka jak operowany będzie łokieć?

Jak ten wywiad będzie taki jak poprzednie, a zapewne będzie to niewiele sie dowiemy.

Anonimowy pisze...

Można mieć nienajlepsze opinie dla Onetu jednak w sprawie Roberta nie widziałem tam od czasu wypadku żadnego przekłamania.
TOMek

Anonimowy pisze...

mi też serducho zabiło szybciej! :) nie wiem czy dzisiaj mam taki dzień poprostu, ale mam dobre przeczucia co do powrotu Roberta,no ale już spokojnie pochylam głowe i poczekajmy jeszcze troche :)

pozdrawiam Kamil

Mateusz Cieślicki pisze...

Ja byłbym jednak nieco ostrożniejszy. To enigmatyczne stwierdzenie "lekarz Kubicy" - o kogo dokładnie chodzi.

Anonimowy pisze...

Aha mam pytanko może mi ktoś wytłumaczyć tłumaczenie Heidfelda o tym zapaleniu bolidu, o co chodzi z tymi obrotami. Niby interesuję się F1 i już troszkę w niej siedzie ale jakos tego nie rozumiem??
pozdrawiam i z góry dziękuje za odpowiedź
Anulek
Robert, well done soon

Mateusz Cieślicki pisze...

Od razu zastrzegam, że mogę się mylić, ale według mnie:

zwyczajnie silnik się przegrzał i się zapalił. Dodatkowo iskry sypiące się spod bolidu spowodowały zapłon gorących gazów wydobywających się z bocznego wydechu Lotus Renault GP. Ponadto zwróciłbym uwagę na tę eksplozję, która raniła stewarda - dziwna ona była.

Szokuje mnie to bo przecież na Węgrzech było zimno... to co będzie jak oni pojadą do Abu Zabi? W Bahrajnie by się upiekli.

Mateusz Cieślicki pisze...

Niestety, te wszystkie informacje mają jedno źródło, do tego wątpliwe, obawiam się że to lekki falstart.

Anonimowy pisze...

tzn?

Mateusz Cieślicki pisze...

Na prawdę radziłbym wstrzymanie hurra-optymizmu. Moja wersja wydarzeń jest taka, że mogli oni (sport1) rozmawiać z jednym z lekarzy Roberta (nie pada jego nazwisko) i on powiedział, że badania wypadły dobrze, a Kubica odzyska sprawność.

Potem wzięły to węgierskie media (i właśnie na tą informację wszyscy się powołują) i napisały niejednoznaczny tekst.

Chciałbym się mylić, ale odzyskanie pełnej sprawności przez Roberta na tym etapie jest raczej niemożliwe.

Anonimowy pisze...

dzięki :)

Anonimowy pisze...

http://www.welt.de/print/wams/sport/article13517513/Im-ersten-Gang-zurueck-in-den-Alltag.html
Z translatora
Kubica jest określana jako kierowców, jeden z silną wolą. Ogólnie mówi Alonso, Aspekt psychologiczny utrudnia te psychiczne skutki wypadku, nie ukierunkowane za jego powrót. Przecież on sam wrócił w 2007 roku wkrótce po jego poważnym wypadku podczas Grand Prix w Kanada. "Zdarzenie to rajd nie był dla Roberta jako głupie nieszczęśliwego wypadku, szczęścia takiego mężczyzny w pełni zrzuca jego klasy -. tym wypadku rajd nie ma nic z Formuły 1 wypadku na cokolwiek", mówi Alonso.

Ale w jakim zakresie fizyki będzie przeszkodą w jego próbę powrotu, nie jest jasne. Czy nadal we działania, w szczególności prawa do jego stóp. Jego ramię, będzie on prawdopodobnie nigdy nie będzie w stanie zapobiec całkowicie, ale co ważniejsze, że może poruszać palcami ponownie szybko, nawet jeśli jego środkowy palec nadal powoduje problemy. Jego kciuk zostało co najmniej pełną ruch wstecz. To może brzmieć banalnie, ale uzbrojony po zęby samochodów wymaga zręczności pianisty.
pozdrawiam, byku

Anonimowy pisze...

Oczywiscie Mateusz masz racje jeszcze niemozliwe jest odzyskanie pelnej sprawnosci na dzien dzisiejszy. Jednak to co mowi telwizja Sport1 na temat Roberta Kubicy jest prawda. Robert odzyskal sprawnosc w kontuzjowanej rece, nikt nie mowi ze juz na tyle aby ''uderzac w worek treningowy''. To jest przeslanie dla nas ze bedzie ok a Robert wroci do swojej pasjii wkrotce. Regeneracja odbudowa sil wciaz trwa. Mamy 1 sierpnia wiec Robert bedzie juz gotowy by wrocic w pazdzierniku:D 9 pazdziernika GP Japonii? Calkiem mozliwe;) Czekamy z utesknieniem Robert (red)

Anonimowy pisze...

Mam pytanie czy jezeli robert bedzie mial problem z tym kciukiem, czy czasem reakcji niektorych palcow, to czy bedzie mozna skonstruowac kierownice tak aby wiekszosc przyciskow znajdowala sie z jej lewej strony ? bo np mercedes uruchamia drs noznie...

pozdr. BYku

Anonimowy pisze...

Oczywiscie Mateusz masz racje jeszcze niemozliwe jest odzyskanie pelnej sprawnosci na dzien dzisiejszy. Jednak to co mowi telwizja Sport1 na temat Roberta Kubicy jest prawda. Robert odzyskal sprawnosc w kontuzjowanej rece, nikt nie mowi ze juz na tyle aby ''uderzac w worek treningowy''. To jest przeslanie dla nas ze bedzie ok a Robert wroci do swojej pasjii wkrotce. Regeneracja odbudowa sil wciaz trwa. Mamy 1 sierpnia wiec Robert bedzie juz gotowy by wrocic w pazdzierniku:D 9 pazdziernika GP Japonii? Calkiem mozliwe;) Czekamy z utesknieniem Robert (red)

Anonimowy pisze...

Szczerze mówiąc to nigdy nie byłem tak przekonany
jak teraz co do stanu Roberta, i nie mówię że węgierska tv mnie przekonała ,złozyło się na to kilka czynników w ostatnim czasie.
Robert wróci minimum na GP Brazylii!
Może nie wsiądzie w sierpniu do bolidu ale sprawy zaskakująco przyspieszą jestem tego pewien w 100%
TOMek

Anonimowy pisze...

red 9 pażdziernik gp Japonii to całkiem realny termin ,ale będzie święto!
TOMek

Dawidu_AMG pisze...

To są niewątpliwie dobre wiadomości, ale nie popadajmy w zachwyt, bo nikt z otoczenia Roberta nie potwierdził tego oficjalnie. GP Japonii, może lepiej nie róbmy sobie takiego apetytu, bo wtedy zawiedziemy się bardziej. Równie dobrze możemy przed GP Brazylii przeczytać "Robert niestety nie pojedzie w ostatnim GP sezonu. Gdybyśmy mieli trzy dni więcej, zapewne by się to udało." Dlatego ja cieszę się, że coś takiego się pojawiło, bo plotki nie biorą się znikąd, ale już spokojniej niż do tej pory, czekam na rozwój sytuacji i kolejne dobre informacje.

Anonimowy pisze...

Fantastyczny artykuł, byku. Przeczytałam go i kilka wniosków.
Artykuł został napisany na podstawie rozmów z kierowcami w padoku, głównie z Fernando Alonso, który mówi " Żadna droga nie byłaby dla Roberta za długa, za trudna i za uciążliwa- żeby znowu jeździć w F1`"
1. Robert czyni postępy w małych rzeczach, to są czasem milimetry, np. zginanie środkowego palca, czy ruchomość ramienia.
2. Robert realizuje teraz program rehabilitacyjny, nie medialny
3 Zamiast niego plotkują (gawędzą inni)
Jako najbardziej zaufana osoba wspominany jest Alonso. Alonso jest też najbardziej pewny Roberta i jego powrotu.
4 Wypowiedź Alonso- Jest jasne ,ze taki wypadek ma następstwa, ale psychiczna konstrukcja Kubicy
nie przeszkodzi mu w powrocie. Dla niego był to po prostu pech i to nie ma nic wspólnego z F1.
Mówi również coś takiego, że człowiek jego kalibru (Kubicy) po prostu się z tego otrząsa.
Podsumowanie autora:
Jednak jakie pozostaną skutki fizyczne , nie jest jasne
a) Czeka gRoberta jeszcze operacja prawej stopy!
b) Prawe ramię nigdy nie będzie w pełni ruchome
c) Potrafi już szybko zginać palce, nawet jeśli środkowy trochę sprawia problemy.
d)Kciuk wrócił do pełni ruchów
Autor zauważa również, że pytania stawia sobie sam Robert, przytoczona jest jego wypowiedz z wiosny, gdzie mówi, że na pewno wróci, ale nie jest jeszcze pewny jak całość będzie funkcjonować.
Autor przytacza również wypowiedź Rosberga, bardziej poświęconą technicznej obsłudze auta w trakcie wyścigu, ale konkluzja z tego taka (Rosberga), że kierowca jeżdzący w tej Lidze co Robert, nie pozwoli sobie na to aby robić to źle, w rozumieniu tracić czas, bądź nie dać rady czegoś szybko przełączyć.
Nie tłumaczyłam całego artykułu,ale to są najważniejsze wnioski.
I jeszcze jedno, całość jest bardzo sympatyczna, bardzo ciepła. Czuje się że ktoś , kto to pisał darzy Roberta sympatią i życzy mu jak najlepiej.
Joanna

Anonimowy pisze...

Zaskakujące jest to że w w dosłownie kilka miesięcy Robertowi udało się zrobić coś co jest z punktu medycyny prawie niemożliwe,nawet nie wiem czy kilka bo marca i kwietnia niema co liczyć.
Po raz kolejny udowodnił że jest wyjątkowy.
Co do tych ,, operacji,, stopy czy łokcia to bym nie dramatyzował usunięcie zrostów to kosmetyczny zabieg który pomoże mu przyspieszyć pełną ruchliwość.
Może i przeginam licząc na gp Japonii czy Abu Zabi ale te wspaniałe wiadomości z ostatnich dni
nakazują nam zdać sobie z tego sprawę że R.K. szybko wskoczy do bolidu co jeszcze nie tak dawno stało pod znakiem zapytania.
TOMek

Anonimowy pisze...

Jeszcze jedno, w powyższym artykule jest zupełnie inna interpretacja słów Lopeza, żeby Kubica jeżdził w piątkowych treningach. Wg autora, Renault chciałoby już powrotu Kubicy w 2011 choćby tylko do treningów, o ile to możliwe. Wg. Alonso odrzucenie tej oferty przez
Roberta jest normalną reakcją kierowcy, który tyle wysiłku i cierpienia wkłada nie po to, żeby jeździć w piątki.
Co do operacji, zabiegu. Dokładnie brzmi to mniej więcej tak: Stoją przed nim jeszcze liczne operacje, (zabiegi),przede wszystkim stopy.
Joanna

Anonimowy pisze...

Joanna skąd wiesz że Robert będzie miał operację stopy

Mateusz Cieślicki pisze...

Kurcze, zrobił się hurra-optymizm... a nawet nikt nie widział tej wypowiedzi w oryginale w niemieckiej telewizji i nie wiadomo, który lekarz to powiedział.
Jednak bym przestrzegał przed tak bardzo optymistycznymi wizjami - poczekajmy chociaż na jedno potwierdzenie tej informacji z innego źródła niż węgierski portal... Jeżeli to się potwierdzi, to będzie wspaniale, ale i tak trzeba będzie pamiętać, że przed Robertem jeszcze wzmacnianie siły mięśni, jazdy symulatorem, testy, badania... spokojnie, proszę.
Widzicie, że jest chaos, miał mieć operację łokcia, teraz w weltcie napisali, że operacje stopy - a oficjalnych informacji nadal brak.
Powtórzę: optymizm, ale umiarkowany! Nie podpalajmy się jak Nick...

Anonimowy pisze...

Myślę że węgierska tv z racji odbywającego się wyscigu miała ułatwiony dostęp do kogoś z LR i zyskała coś więcej od innych.
Fakt napływających informacji w ostatnich dniach wskazuje jednak że coś ruszyło na dobre , jest przełom i to bardzo pozytywny.Sam fakt modernizacji strony Roberta , tam nawet przed wypadkiem nic się nie działo.
TOMek

Anonimowy pisze...

Mateusz a jak tu nie być hura optymistą?
6 miesięcy temu czekaliśmy na info czy Robert żyje, później czy ma 4 ręce i 4 nogi i 21 palców.
Teraz wszystko działa a on szykuje się do testów
to jest jest najbardziej szalony z optymistycznych wariantów jakie były brane pod uwagę przed pół roku.
TOMek

Michał pisze...

Dużo tych rąk i nóg ma Robert :)

Anonimowy pisze...

no sorry przeliczyłem się z tymi kończynami :) hehe
TOMek

Anonimowy pisze...

Link do artykułu podał anonimowy, podpisany Byku, z 01.37. Artykuł jest w niemieckim " Die Welt", a ja tylko przeczytałam, przetłumaczyłam i podałam krótkie streszczenie. Cały artykuł jest za długi by dokładnie przytaczać.
Tłumaczenie moje własne.
Joanna

Anonimowy pisze...

Dzięki wielkie Joanna ! , nie każdy ma czas żeby pogrzebać ( tzn. poszukać)
TOMek

Anonimowy pisze...

Super.Świetna, najlepsza wiadomości.Szkoda, że juz wczoraj jej nie znałem, ale byłem cały dzień w podróży (ledwo mi sie wyscig udało oglądnąć).Naprawdę mega się cieszę!Niech się schowają wszyscy ci niedowiarkowie i pesymiści.Rewelacja!Robert jesteś Wielki.Mam nadzieję, że to sprawdzona wiadomość.Skoro zaczynają ją powtarzać na świecie to znaczy, że raczej tak.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Z tego wszystkiego aż sobie konto założylem na Google'ach.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Informacje o Robercie w niemieckiej telewizji Sport1 przekazal komentator podczas piatkowej transmisji z kwalifikacji. Nie powolywal sie na zadne zrodlo, nie padaly tez zadne nazwiska lekarzy czy innych osob, ktore bylyby cytowane. Poniewaz w trakcie transmisji odpowiadaja na maile widzow, a sporo z nich dotyczy za kazdym razem Kubicy, to poruszyl temat jego powrotu i podal dosyc optymistyczne informacje, ale na zasadzie, ze docieraja takie sygnaly. Tydzien temu przed GP Niemiec tez o Kubicy mowil i wtedy powiedzial nawet, ze osobiscie nie wierzy ze Robertowi uda sie wrocic, tak wiec jego ostatnia wypowiedz jest w tym kontekscie bardzo optymistyczna. Oni sa na ogol dobrze poinformowani i nie przekazuja zupelnie nie sprawdzonych nformacji, sam bylem zdziwiony, slyszac ten komentarz.

Anonimowy pisze...

Anulek,

możesz mi wyjaśnić co to znaczy "well done soon"? Zdecydowanie mi tu coś nie gra. Znam trochę angielski, ale nic mi to nie mówi. Ja bym to przetłumaczył jako "dobra robota wkrótce". Bez sensu. Translator pokazuje "wysmażony szybko"... Jestem ciekawy, nie daje mi to spokoju. Proszę o odpowiedź.

Mały

Mateusz Cieślicki pisze...

No to widać jaka jest wiarygodność tej informacji. Przedwczesna radość niestety...

Anonimowy pisze...

Witam
Panie Mateuszu czy odpowiedział już ktoś poprawnie na 55 pytanie?
Miki265

Anonimowy pisze...

Dla mnie ważne, że pojawiają się optymistyczne sygnały:) Znaczy to, że jest coraz lepiej i wcale nie będę zawiedziony jak zobaczę go w bolidzie dopiero w nowym sezonie. Jak ma się ścigać to niech lepiej będzie przygotowany maksymalnie jak to się da:)

Anonimowy pisze...

O siłę Roberta i motywacje nie musimy się bać.
Robert mówił że ma cel wrócić w tym sezonie i trzymam go za słowo. :) ( Ale jak wróci od następnego sezon no to i tak nie będę się gniewać) :)

Anonimowy pisze...

Zwróćmy uwagę na fakt, że sygnały docierają coraz optymistyczniejsze. Biorąc pod uwagę możliwość, że część ich jest nie do końca sprawdzona, to i tak jest bardzo dobrze.
W zasadzie nie docierają informacje złe, o pogarszającym się stanie zdrowia, czy o nie przynoszącej efektów rechabilitacji.
W czym więc problem?
Według mnie to tylko kwestia czasu. Może ten rok, może przyszły.
Ale jeśli po raz pierwszy usłyszymy, że coś poszło nie tak to wtedy będziemy się martwić.
A teraz jest po prostu dobrze- na ten moment i na tę chwilę. Więc cieszmy się tym.
A co do informacji w Die Welt- jest to źródło dość poważne i raczej nie zdarza im się pisać wierutnych niesprawdzonych bzdur.
Joanna

Anonimowy pisze...

No dokładnie, jak kolega wyżej pisze...

Nie ma złego info więc nie jest źle... :)

Anonimowy pisze...

Koleżanka Joanna znaczy.. ;) Sorrki ;)

Anonimowy pisze...

Jeżeli już tak mówimy o szybszym powrocie Roberta niż planowano, to ja przypomnę rok 2003 kiedy to jako pasażer osobówki miał dośc poważny wypadek i dośc poważne złamanie ręki(kierował wtedy Łukasz-brat Edyty). Wg polskich lekarzy miał już nie wrócic do wyścigów, a KUB wrócił po sześciu tygodniach z żelazem w ręce i z marszu wygrał wyścig w F3. Robert pod tym względem jest wyjątkowy, przyjmuje cios na klatę od życia i wraca jak niewzruszony w pełnej dyspozycji i teraz też tak będzie, do tego nas przyzwyczaił.

Adam.

Mateusz Cieślicki pisze...

Wystarczy spisać sobie listę serwisów, które z pełnym przekonaniem podają dziś, że Kubica odzyskał pełną sprawność w ręce: fakt, SE, onet, interia, wp) i skonfrontować z listą serwisów, które takiej informacji nie podały: autosport, f1.pl, autoklub, f1ultra, f1wm (kondolencje dla nich).
To może świadczyć o wiarygodności tej wiadomości. Nie twierdzę, że jest ona całkowicie nieprawdziwa, ale niesamowicie trudno mi w nią uwierzyć.

Mateusz Cieślicki pisze...

P.S. Według tych polskich lekarzy, którzy tak złożyli mu kości, że zmiażdżyli nerwy i Robert nie miał absolutnie żadnego czucia w ręce? Ja bym ich nie słuchał.

Anonimowy pisze...

Ale mówisz Mateusz o 2003? To aż tak wtedy spaprali robotę? Ja myślałem, że był w Italii operowac się i Cecarelli się nim zajmował.

Adam.

Mateusz Cieślicki pisze...

Robert miał wypadek w Polsce, operowali go polscy lekarze i efekty ich pracy napisałem powyżej. Po tym jak nasi spece obwieścili mu, że nie odzyska władzy w ręce Morelli natychmiast zaczął działać we Włoszech i trafili do Ceccarelliego. I ten de facto uratował po raz pierwszy wtedy karierę Roberta.

Anonimowy pisze...

Dr Ceccarelli już wcześniej znał Roberta. Morelli rozpoczął współpracę z Robertem od prośby, aby poddał się badaniom w klinice prowadzonej przez Ceccarellego.

Mateusz Cieślicki pisze...

No... a ktoś twierdzi coś innego?