Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 5 lipca 2011

Czesi przekazują wiadomości o stanie Roberta Kubicy

Dziś rano na jednym z największych czeskich portali sportowych pojawiła się informacja dotycząca zdrowia Roberta Kubicy. Z dość długiego tekstu możemy wyczytać między innymi, że Robert Kubica ma problem z czułością i reakcją w prawym kciuku i nadal porusza się o kulach. Z dnia na dzień odzyskuje jednak siły dzięki sześciogodzinnej rehabilitacji i spacerom. Nie jest możliwe przekazanie jakiejkolwiek daty powrotu Roberta na tor, a optymistyczne scenariusze zakładają testy bolidem Formuły 1 pod koniec roku.


Na wstępie pragnę zastrzec, że nie ma żadnej pewności czy tekst przedstawia aktualny stan zdrowia Roberta Kubicy. Przywołane są w nim wypowiedzi Roberta - nie wiadomo z jakiego okresu one pochodzą, ale pojawiają się również wypowiedzi Daniele Morelliego sprzed paru tygodni. Dlatego proszę o wyrozumiałość i nie podchodzenie do czeskiego tekstu ze 100% ufnością.

"Z dnia na dzień czuję się coraz lepiej, wracają mi siły. Nie mogę podać żadnej konkretnej daty, ważne że rehabilitacja przebiega prawidłowo. Muszę być cierpliwy. Wsiądę do bolidu wtedy, gdy będę na to w 100% gotowy, kiedy przyjdzie na to czas. Niczego nie można przyspieszać" - cytuje słowa Kubicy serwis moto.sport.cz

Serwis pisze, że Kubica jest w stanie poruszać wszystkimi palcami, jednak występuje problem z czułością i reakcją prawego kciuka. Według tekstu Robert nadal porusza się z pomocą kuli.

Kubica ćwiczy po sześć godzin dziennie we włoskich klinikach, a po rehabilitacji udaje się na spacery po okolicznych terenach. W tekście przytoczona jest wypowiedź Jana Kopeckiego, jednego z najlepszych kolegów Kubicy w świecie rajdowym: "Uda mu się, znam go i ma bardzo silną wolę."

Tekst kończy się stwierdzeniem, że według optymistycznych założeń Robert ma wsiąść do samochodu wyścigowego pod koniec sezonu.

Czesi przytaczają również wypowiedź Polaka dotyczącą jego kontaktów z mediami. Kubica wyjaśnił, że "nie ma im nic do powiedzenia". A szkoda, bo teraz nie musielibyśmy się zastanawiać na ile prawdziwe i aktualne są teksty znalezione z trudem w czeskiej prasie...

Jest to jedyny tekst od ponad dwóch tygodni dotyczący zdrowia Roberta Kubicy, dlatego zdecydowałem się go tu przytoczyć. Pojawiają się w nim informacje wcześniej nie podawane, dlatego może on stanowić jakąś wartość dla kibiców Polaka. Jednocześnie po raz kolejny podkreślam, że nie ma pewności, że przekazane przez Czechów wiadomości są aktualne i w 100% prawdziwe.

Źródło: http://moto.sport.cz/clanek/188551-f1-kubicovi-po-nehode-kterou-malem-neprezil-pomaha-v-navratu-pritelkyne-edyta.html    (osoby znające dobrze czeski proszę o sygnalizowanie ewentualnych poprawek w tłumaczeniu tekstu. Dziękuję)

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl



Reklama
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
powrotroberta jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

www.techpro.pl - maszyny i narzędzia budowlane - sprzedaż i wynajem, niskie ceny, fachowa obsługa!

70 komentarzy:

zagiel_1987 pisze...

Zastanawiający tylko jest fakt, z jakiego źródła Czesi uzyskali takie informacje?

Anonimowy pisze...

Ja tam wole wierzyc Morelliemu i Sokołowi niż Czechom :]

Anonimowy pisze...

To chyba jest oparte na rozmowie z rajdowcem Kopeckym.

zagiel_1987 pisze...

Pytanie tylko, kiedy ta rozmowa mogła mieć miejsce?

Anonimowy pisze...

Z tego co przetłumaczyłam to nie jest nic pisane o tym, że Robert ma problemy z prawym kciukiem.

Mateusz Cieślicki pisze...

"Jen s citlivostí a reakcí palce je problém" - "Tylko z czułością i reakcją kciuka jest problem" palec to kciuk po czesku.

Anonimowy pisze...

Jeżeli nie będzie miał dobrej ruchomości kciuka i odpowiedniej siły w kciuku jazda jakąkolwiek maszyną wyścigową odpada !.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ale zauważmy, że tam nie jest nic napisane o "ruchomości" kciuka, tylko o czułości (na dotyk) i refleksie - czyli ruchliwość występuje.
Ale sam refleks kciuka nie jest niezbędny - trzymanie kierownicy, włączanie limitera, napój no i pokrętła - wystarczy, że będzie miał siłę, super-refleksu, takiego jakiego miał wcześniej, nie musi mieć, ale odzyska, spokojnie - rehabilitacja jeszcze nie jest zakończona.

Anonimowy pisze...

Coś tu mi nie gra,Robert zamiast odezwać się do polskich kibiców,przemawia do czeskich???
Eeeeee to jakaś lipa,a co do kciuka to już dawno temu Moreli mówił że z kciukiem nie ma żadnego problemu

Mateusz Cieślicki pisze...

A gdzie jest napisane, że Kubica przemówił do czeskich kibiców? Są tam tylko jego cytaty, może czeskim dziennikarzom udało się go jakoś dorwać.
Nie żeby bronił tez przytoczonych w czeskim tekście, ale nie przypominam sobie żadnej wypowiedzi Morelliego odnoszącej się bezpośrednio do kciuka.

Anonimowy pisze...

skoro nie ma mediom nic do powiedzenia to Czeskim mediom także nie , więc kolejne bajania mamy.
Trochę to jest frustrujące że Robert nawet jeśli chodzi o mozaikę potrzebuje miesiąca żeby przemówić skromnym słowem , zaczyna mi się to nie podobać trochę olewatorsko traktuje nas bo przecież przekazanie mediom info to przekazanie nam kibicom i fanom , jestem wyjątkowo cierpliwym człowiekiem tym bardziej jeśli idzie o Roberta ale i moja cierpliwość ma granice.TOM

Anonimowy pisze...

Tez wydaje mi sie ze te slowa wyrwane sa z kontekstu jesli pojawily by sie informacje o stanie zdrowia to nie tylko na tym czeskim portalu a infarmacja ta obiegla by swiat , co do milczenia jest to tez dla mnie nie zrozumialem ale nie mozna miec pretensji kazdy kto przezywa taka traume chce miec spokuj wiem to z wlasnego doswiadczenia grono znajomych to i tak jest juz za duzo nikt zdrowy nie zrozumie co dzieje sie w glowie po czyms tak okropnym mozna byc silnym psychicznie i wyjsc z tego ale podczas prowadzenia pojazdu zacznie sie zwracac wiecej uwagi na zeczy ktore przed wypadkiem nie mialy kapletnie znaczenia

Anonimowy pisze...

Dla mnie wyglada to tak: Czesi nie wytrzymali, posklejali kilka starych artykułów o Robercie i proszę-mamy news'a.Nie ma szans, żeby dostali się chocby w grono znajomych Roberta, a co dopiero do niego samego.Opierać się musimy na tym co mówi Morelli.Myślę, że po ich akcji dowiemy się czegoś nowego od menadżera Roberta.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Ewa pisze...

Ta wiadomość jest mocno nie aktualna.Dużo wcześniej czytałam gdzieś, że podobno Eryk powiedział w jakimś wywiadzie o gorszej funkcjonalności kciuka.Wtedy mniej więcej gdy pokazały się zdjęcia, tak myślę.Robert nie odzywa się bo niby o czym miałby mówić, ciągle, że jeszcze nie wie kiedy wróci?.Odezwie się wtedy gdy będzie mógł powiedzieć coś konkretnego.

Anonimowy pisze...

Ewa...Gdzieś czytałaś...że podobno... Jak do tej pory JEDYNIE zdjęcia są faktami. Do tego co się mówi, pisze, łącznie z Morellim trzeba mieć pewien dystans.

Anonimowy pisze...

Kolego Mateuszu, zastanawiam się dlaczego odnosisz się do jakiegoś pseudo artykułu na czeskiej stronie. Ten pseudo artykuł to zlepek wcześniej już dostępnych informacji o zdrowiu Roberta i jego walce o powrót do F1.
Na początku tego artykułu przytaczają słowa Roberta przekazane przez niego na jego oficjalnej stronie internetowej. A jaki jest ostatni news na oficjalnej stronie Roberta? News z 21 kwietnia wraz z wywiadem z Robertem, które przeprowadziło biuro prasowe zespołu Lotus Renault.
Ten artykuł na czeskiej stronie to jednym słowem "żenada".

Anonimowy pisze...

Tak, to prawda, ale myślę, że Mateusz podał informacje o tym artykule, ponieważ odnosi się do Roberta.A po to jest właśnie ten blog.Sam napisał poza tym, że to prawdopodobnie nie jest aktualna wiadomość.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Piotr, może i się odnosi do Roberta, ale mam wrażenie, że autor tego bloga stara się na siłę aby dziennie napisać jakiś post. Daleki jestem od krytyki, ale lepiej przedstawiać rzeczowe informacje. Nie liczy się ilość, tylko jakość.


Krzysztof

Anonimowy pisze...

Rzeczywiście stara się napisać codziennie coś nowego.Jednak lepsze to niż brak jakichkolwiek informacji.Zawsze można wybrac te, które chce się przeczytać.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

To nie są chyba jakieś świeże wiadomości.Bo niby dlaczego miałbym powiedzieć coś Czechom a nie nam.

Anonimowy pisze...

Napewno są stare.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Trzeba mieć dystans do siebie i do swoich sceptycznych rozważań.

Anonimowy pisze...

święta prawda!
TOM

Ewa pisze...

Anonimowy 15.04,zdjęcia są faktem tylko nikt nie zna daty ich powstania, tak jak i reszty.O kciuku czytałam na forum, tylko nie pamiętam gdzie i kiedy bo informacji szukam co dzień.Być może obecnie jest to taki sam "fakt" jak zdjęcia, tylko trochę stary, tak samo jak faktem jest wypadek z 6.02.

Anonimowy pisze...

Kolego Mateuszu,skoro w czeskich mediach zostały użyte cytaty wypowiedzi Roberta a w polskich nie ma nic to oznaczało by że zwrócił się do czeskich kibiców a nie do polskich,ale nie ważne.
Co do kciuka to czytałem jakiś miesiąc temu że ten nie stanowi żadnego problemu,może nie były to słowa Moreliego,może to powiedział Sokół.
Swiadczy to tylko jak mało wiedzą media na temat stanu zdrowia Roberta skoro raz mówią że jest dobrze a za drugim razem że jest źle.
Trzeba po prostu cierpliwie czekać.
MAR

Anonimowy pisze...

Cytaty to nie wywiad drogi anonimowy!

Anonimowy pisze...

ej a o co chodzi z tą edytą? może ktoś przetłumaczyć, bo widzę że tam jest dużo o niej opisane... z góry dziękuje

Anonimowy pisze...

Podczas jego zaloty są nie tylko lekarze. Codzienna pielęgnacja go również jego dziewczyna Edyta Witasová dwadzieścia osiem lat. Nieśmiała dziewczyna, którą poznał rok temu w domu w Krakowie, nie lubi rozgłosu. Kubica z nią w dowolnym miejscu na oficjalnych imprezach nie wykaza.

Anonimowy pisze...

podczas czytania proszę zaciągać ćeskim akcentem.

Anonimowy pisze...

Edytę poznał w 2003 roku, więc widać jaka jest prawda w tym czeskim artykule

Anonimowy pisze...

Generalnie nie wiemy praktycznie nic poza tym co Mikołaj i Morelli mówili. Można uznać to za najbardziej wiarygodne źródła w tej chwili.
Zdjęcia i filmik Faktu... załóżmy, że zdjęcia są w chwili publikacji raczej mało aktualne. Gdy były świeże, kosztowały więcej a ich publikacja oznaczała by powszechną krytykę i oburzenie, bo wypadek był tak niedawno i z jednej strony, stan super, jak na przełom kwietnia-maja, tak więc optymizmy, potępienie braku poszanowania człowieka w 2 miesiące po uniknięciu kostuchy itd... ale publikacja bardzo "po czasie" z informacją o tym, że to aktualny stan Roberta, to są niskie koszty zdjęć, bo paparazzi po takim czasie to może wrzucić do kosza je i usunąć, więc z każdej kwoty będzie ucieszony a odpowiedni komentarz, tzw. wrzutka wywoła duże zamieszanie za którym idą pieniądze, poczytność reklamy itd. wiadomo.
Sołłł dla nas bardziej optymistyczna jest ta wersja właśnie ale i na rozum chyba bardziej prawdopodobna.
Nie zapominajmy też o OGROMNYM POLICZKU od Roberta jakie dostały polskojęzyczne media. Wszyscy chyba pamiętamy jak ekipa TVN'u została wyrzucona z terenu szpitala?
Cóż, my Roberta kochamy, ale pamiętajmy, Robert miał na kasku Jana Pawła II, nie krył się też ze swoim poparciem dla Jarosława Kaczyńskiego podczas kampanii prezydenckiej, to są fakty. Media polskojęzyczne nie kochają Roberta ale boją się go opluwać, nie ważą się. Ale wiadomo jak mogą się odwdzięczyć, embargo na wiadomości o Robercie i już, pomniejszanie Jego osoby, zniechęcanie nas, podcinanie nadziei, skrzydeł, sianie zwątpienia. Temu niewątpliwie służyła też wrzutka Faktu. Inna sprawa Robert mógłby dać znać w inny sposób, to tak z naszego punktu widzenia. Ale wczujmy się w jego skórę, czy mielibyście ochotę rozmawiać z jakimkolwiek dziennikarzem, który już rozgłaszał koniec kariery, amputację ręki, pogarszanie stanu, słowem chciał uśmiercić za życia?? Z takimi manipulatorami nikt o zdrowych zmysłach nie chciałby rozmawiać zwłaszcza w takim momencie w jakim jest Robert. Niech w spokoju dochodzi do siebie. Każdy prawdziwy lekarz zaleciłby w sytuacji Roberta możliwie największą izolację od świata medialnego i skupienie się na rehabilitacji. To jest też ten moment kiedy Robert ma prawo żyć normalnym, prywatnym życiem.
Ja nie widzę tego tak, że On nas lekceważy. Wykonuje plan.
Im dłużej się czeka tym niespodzianka większa.
Ani Morelli ani Sokół nie mają interesu w tym aby nas "ściemniać". To co mówią publicznie dociera do szefów zespołów również. Morelli jako profesjonalista nie będzie robił z siebie debila i mówił, że Robert łapie prawą ręką pstrągi w potoku podczas gdy jeszcze z oczywistych względów nie może tego robić. Tak czy siak na 100% przed rozpoczęciem poważnych rozmów na temat kontraktów, ewentualnych transferów Robert będzie musiał przejść drobiazgowe badania medyczne i wykręcić bardzo przyzwoity czas na torze. Jak już siądzie za kierownicę to o te przyzwoite czasy możemy być spokojni.

A co do Czeskich serwisów internetowych jest trochę tak jak z czeskimi filmami czyli nikt nic nie wie... ;)

Pozdrowienia

Sebastian S.

P.S. Pan Mateusz jako autor tego bloga musi koniecznie dbać aby coś się działo. Tutaj profesjonalnie podał i podkreślił lichą wiarygodność źródła, ale z dziennikarskiego obowiązku czuł, że musi podzielić się z nami tym na co się natknął na akurat czeskich serwisach. Chwała Mu za to:) Tymczasem może też liczył po cichu, że ktoś z nas może gdzie indziej znalazł też jakieś aktualne informacje i się tu w dyskusji nimi podzieli. Jak widać, nikt nic nie wie, czyli po prostu tego newsa trzeba traktować dokładnie tak jak czeski film;) O czym zresztą Pan Mateusz subtelnie nas uprzedzał.

Mateusz Cieślicki pisze...

Zdecydowanie jest to zlepek informacji starych i troszkę młodszych, ale zarazem jest to jedyna informacja w ostatnim tygodniu. Gdy nie ma innych informacji, to nawet taka zaczyna stanowić jakąś wartość, nie mniej rzeczywiście może nie zasługuje na większą uwagę.

Sebastianie S. - zgadzam się z Tobą. Warta podkreślenia jest Twoja wzmianka o polskich mediach. Gdyby chodziło o inną osobę (np. Małysz) to robiłyby one wszystko aby dorwać choć skrawek informacji. Ale one w większości obraziły się na Roberta - TVN za wywalenie ze szpitala, TVP od czasów Kubicy w F1 nie ma za wiele wspólnego z tym sportem, a Polsat nie chce zadzierać z Robertem i rodziną. Dlatego wszelkie informacje, które wychodzą, mają swoje źródła zagraniczne i pewnie dlatego jest ich tak mało.

Dziękuję za wszystkie miłe słowa i za konstruktywne uwagi.

Anonimowy pisze...

Nie zgadzam się z tym jakoby Morelli nie miał interesu w tym by naciągać pewne fakty. Sprzyja temu i jest to robione z pełną premedytacją pełne embargo na informacje i stan zdrowia Kubicy.

Mateusz Cieślicki pisze...

A dla wielbicieli języka węgierskiego taki tekścik:
http://www.motorsportal.hu/forma1/a-renault-nem-bizik-kubica-felepuleseben-c41231.html?utm_source=twitterfeed&utm_medium=twitter

Również świeżutki ;)

Anonimowy pisze...

Przeciez to sa informacje sprzed ponad miesiaca. Zalaczone jest zdjecie, ktore "opublikowal polski szmatlawiec Fakt !!!

Mateusz Cieślicki pisze...

No świeższych zdjęć nie ma...
Węgrzy twierdzą, że Kubica poważnie rozmawia z Ferrari... :)

Anonimowy pisze...

Heheh zaraz pojawi sie Chińska gazeta JOKO MOKO(zart) i stwierdzi ze Robcio juz testuje bolid z 2009 roku gdzies tam daleko. Ach ta PRASA Marcin81

Anonimowy pisze...

szczerze ja bym się tam nie zdziwiła, gdyby tak było. Mi się wydaje tak że Kubica czeka na odpowiedzią chwile. Rany no ludzie my Fani- kibice Roberta powinniśmy się już przyzwyczaić że Robert nie jest osobą medialną i nigdy nie był oraz zgadzam się ze słowami pana Mateusza polskie media nie lubiły gadać z Kubicą za czasów kiedy jeszcze jeździł( no chodzi mi przed wypadkiem) a co dopiero teraz kiedy Robert ciężko pracuje nad swoim powrotem. Czemu Kubica powiedział że nie ma mediom nic do powiedzenia a to dlatego że jest zły ponieważ Morelli zaraz po wypadku prosił o uszanowanie Roberta i jego najbliższych a tu co:
1. Wyrwane z kontekstu słowa pani Edyty o tym że jeszcze Robert nie jest gotowy na to aby mu wręczyć relikwie( akcja z TVN-em)
2. Sama historia relikwii (z tego co wiem TVN specjalnie to tak wyreżyserował, ponieważ kard. Dziwisz nie chciał za bardzo robić tego na wizji no wiecie to ofiarowanie relikwii)
3. Artykuł o rodzicach Roberta nie wiem czy widzieliście, chyba to było w ,,rewii" niby żadna prasa ale ktoś z bliskich Roberta mógł to przeczytać.
4. Zdjęcia Roberta wracającego z rehabilitacji.
Wiecie ja też bym nie chciała gadać z mediami po czymś takim. Jakoś zagraniczne media nie robiły czegoś takiego. Hm ja już to chyba cytowałam gdzieś ale napisze jeszcze raz: ,,Zagraniczne media stanęły na wysokości zadania a polskie nie..." słowa Morelli'ego chyba można wziąć za dogłębne podsumowanie tego co się dzieje.
p.s. sorry za styl, ale ja ścisłowiec jestem
Anulek

Anonimowy pisze...

Sebastian S. - Kubica popiera Kaczyńskiego - skąd Ci się to wzięło ? - internet na ten temat milczy... chyba, że tak odczytujesz list Jarosława ....no cóż ...

Anonimowy pisze...

Anulek - tu nie chodzi o media ale o fanów !!! media są tylko instrumentem ...

Anonimowy pisze...

fanów, fanów... co on jest Hamilton czy co? Nie przyzwyczaiłeś/aś się ze Robert nigdy za dużo z fanami wspólnego nie miał ponieważ nie jest osobą medialną i ciężko go spotkać od tak... powinniśmy się do tego przyzwyczaić. Czy Robert kiedy powiedział będę startował tam i tam (chodzi mi o rajdy) wprost do kibiców być może tak ale ja tego nie widziałam. Zawsze to portale o f1 czy motoryzacyjne o tym pisały... Oczywiście ja nie kwestionuje że Robert nas nie szanuje czy ignoruje, o to, to na pewno nie tylko po prostu in jest skupiony na tym co robi( czyli na powrocie do f1 jak najszybciej abyśmy nie musieli czekać na niego w niepewności długo)
Pozdrawiam Anulek

Mateusz Cieślicki pisze...

A na potwierdzenie słów Anulka ciekawy filmik:

http://www.youtube.com/watch?v=zuiyocYu6so

Anonimowy pisze...

Nie bardzo rozumiem dlaczego Robert miałby wystartować w ostatnim wyścigu tego sezonuw w Brazylii. Przecież Pietrov i Heidfeld będą walczyć o punkty mniejsze lub większe. To byłby idiotyzm wprowadzać nowego zawodnika, nawet gdyby był w 100% sprawny.

Mateusz Cieślicki pisze...

Nie twierdzę, że ta wypowiedź pozbawiona jest sensu, ale według mnie to w Brazylii wszystko będzie już rozstrzygnięte w klasyfikacji - 9. Heidfeld, 10. Witek. A nawet jakby nie, to trzeba sobie zdać sprawę jak wielkim wydarzeniem w całej Formule 1 będzie powrót Roberta Kubicy. Brutalnie mówiąc to będzie wielka szansa nadrobienia przez Lotus Renault części strat finansowych spowodowanych nieobecnością Roberta.

Anonimowy pisze...

a poza tym my kibice...
Anulek

Anonimowy pisze...

A to tak trochę dla odmiany i dla zobrazowania jaki jest Robert w kontakcie z NORMALNYMI mediami :) W tym przypadku włoskimi. Rzecz jasna całość jest po włosku ale kontekst mimo wszystko można wyłapać. Najlepsze według mnie momenty: hasełko "Wszystkiego dobrego od Świętego Mikołaja" i rąbanie po dachu z późniejszym performancem ;) Pozdro dla wszystkich.

http://www.youtube.com/watch?v=gt-hJTB45XE&feature=feedf

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu to kpina, jak jeden wyścig może nadrobić nawet część? straty finansowej Lotus Renault spowodowanej nieobecnościa Roberta. Przyszły sezon może tak ?(ale mam wątpliwości, że Robert wróci).

Anonimowy pisze...

Można dostac zawrotu głowy od tych domniemywań,wersji wszelakich,faktów i niefaktów na temat powrotu Roberta Kubicy, przede wszystkim do zdrowia i naturalnie do F1.Chciałoby się o Robercie wiedziec dosłownie wszystko,szczególnie my, Jego fani,którzy murem za Nim stoimy.Ale musimy uszanowac milczenie Roberta i uzbroic się w cierpliwośc, bo On obecnie rozgrywa najważniejszą walkę w swoim życiu.Wszyscy wiemy jaką.A ta walka wymaga wyjątkowej odporności nie tylko fizycznej,ale i psychicznej.Zatem wspierajmy Roberta w tym co robi i jak się zachowuje.Milczy-trudno.Na pewno w końcu do nas się odezwie.Na pewno wróci do pełnego zdrowia,a w F1 będzie miał miejsce w ścisłej czołówce.Pozdrawiam wszystkich fanów Roberta i naturalnie Pana Mateusza.
Barbara Van

Mateusz Cieślicki pisze...

Kpina?
Wyobraźmy sobie, że wszystkie media, nie tylko związane z Formułą 1, informują o pierwszym wyścigu Roberta po wypadku - bo chyba zgadzamy się, że to będzie wielkie wydarzenie. Kubicę pokazuje się wszędzie, oczywiście w strojach Lotus Renault GP i ich sponsorów. Pokazywany jest 10x częściej niż byłby pokazywany podczas tego weekendu gdyby nie miał wypadku i regularnie jeździł. Marki na jego kombinezonie i bolidzie są częściej eksponowane, dochody sponsorów i zespołu rosną. Do Brazylii przyjeżdża więcej kibiców niż przyjechałoby gdyby nie jechał, kupują więcej gadżetów zespołu. Wzrasta liczba odwiedzin strony internetowej zespołu itd. itd... O Kubicy mówi się ciągle (i pokazuje go w kombinezonie i bolidzie) na 2 tygodnie przed i wiele tygodni po Grand Prix Brazylii, kilkanaście razy częściej niż gdyby nie wrócił na ten ostatni wyścig.
Nie wiem co z tego jest kpiną? Może mi Pan wyjaśnić?
Mogę wyjaśnić szerzej na przykładach wykresów ekspozycji marek, które sponsorują Roberta w tym sezonie...

Anonimowy pisze...

Bardzo bym chciał oby tak było jak Pan napisał. Ale , którego kierowcę Lotus Renault usunąć i czy to będzie dobra decyzja ?. A może okaże się, że Robert nie jest tym samym Robertem. Prawie rok przerwy to dużo. Wierzę,że dojdzie do siebie ale nie w tym roku, bo na siłę można wszystko niepotrzebnie spalić.

Mateusz Cieślicki pisze...

W Lotus Renault GP póki co nietykalny jest Witalij Pietrow - kandydatem do zastąpienia jest Heidfeld.
Myślę, że nie ma się co obawiać, że Kubica wsiądzie do samochodu nieprzygotowany. Na pewno będzie zdolny do szybkiej jazdy, ale czy to będzie ten sam Robert... tego nie wie nikt. Wierzymy, że tak, ale trzeba zdać sobie sprawę, że Kubica przeżył traumę i fizyczną i psychiczną.

Anonimowy pisze...

Właśnie Panie Mateuszu duża trauma i po co się śpieszyć. Czas goi wszystko. Bez pośpiechu.
Wtedy będzie dobrze. Potrzeba czasu.

Mateusz Cieślicki pisze...

Oczywiście, śpieszyć nie ma się po co, ten sezon i tak jest stracony.
Trzeba wierzyć, że w 2012 Robert wróci w pełni sił.

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszun na dziś już kończę i cieszę się, że od ponad tygodnia odpowiada Pan na większość moich komentarzy. To znaczy, że Pana zainteresowały niezależnie od tego czy były optymistyczne czy pesymistyczne odnośnie Robetra.

Anonimowy pisze...

Mateusz , a Piotr to nie jest osoba stworzona przez Ciebie ? ,Bo zawsze Cie broni i myśli dokładnie tak jak TY :)
Pozdrawiam.

Mateusz Cieślicki pisze...

Hehe- ale muszę się przyznać, że nawet pytałem Narzeczonej czy czasem nie wpisuje mi pozytywnych rzeczy na blogu, ale powiedziała, że nie :)

Anonimowy pisze...

co jest Robert? odezwij się...

Anonimowy pisze...

Anulek - to jak na osobę która nie przepada za mediami kiepski zawód sobie wybrał ;) Oczywiście, że jest głównie dramat człowieka, ale minęło trochę czasu, jest walka o powrót i jakiś kontakt z fanami by się przydał ... chyba, że jesteśmy karmieni bzdurami ...

Anonimowy pisze...

Ja do Anonimowy z godziny 21:38

Fakty są takie, że Tomasz Adamek i Robert Kubica byli oficjalnie w komitecie poparcia Jarosława Kaczyńskiego.
Ja tylko mówię o faktach. Fakty są takie, że od wielu już lat trwa medialna nagonka na Kaczyńskich, zarówno w TV, radiach, gazetach jak i w Internecie. Trzeba mieć kataraktę i być głuchym aby tego nie dostrzegać. Nie wiem czy słusznie czy nie, bo jakoś ani jednym ani drugim nie ufam, ale opcja która właśnie taka jest antykaczyńska nic dobrego tak naprawdę nie zrobiła dla kraju. Komu żyje się teraz lepiej?
Na pewno automaty wracają do gry, ci co byli zamieszani w różne dziwne sprawy mają się z tego co wiem dobrze. Włos z głowy nie spadł nikomu odpowiedzialnemu za zbudowanie kilku kilometrów podwarszawskiej obwodnicy w cenie tunelu przez Alpy itd... sołłł ani jedna ani druga strona sceny politycznej nie zasługuje na nasze zaufanie i pianie w samych superlatywach to chyba oczywiste.

Wracając do tematu, sorry za dygresję ale trochę może pomaga zrozumieć o jaki mechanizm medialny mi chodzi.
Tak więc oficjalnie i Tomasz Adamek i Robert Kubica byli w tym "niepoprawnym" komitecie wyborczym podczas minionej kampanii prezydenckiej. W mediach takie postawy zasługują na potępienie, więc i tak zarówno Robert jak i Tomek są "łagodnie" traktowani czyli chłodno i jak można coś im pomniejszyć to jest to konsekwentnie robione, również wrzutki medialne o których wspominała już tu Anulka.
Jan Paweł II - dawniej nikt publicznie nie śmiał nic złego powiedzieć a przed beatyfikacją byliśmy również świadkami wielu medialnych wrzutek.
Według moich obserwacji (staram się by były chłodne i logiczne) wynika, że obecnie w mediach panuje raczej trend tolerancji dla homoseksualizmu i kultu pieniądza, natomiast wartości takie jak patriotyzm, wiara są delikatnie mówiąc "niemodne". Robert nie kryje się ze swoim patriotyzmem i wiarą, tak samo Adamek, obaj Krakowiacy:) No więc polskojęzyczne media traktują Ich co najmniej na chłodno. Doceniani są jednak w dwóch Polskich mediach - Gazecie Polskiej (www dot niezalezna dot pl) i w Naszym Dzienniku.

Jeszcze do tych co nie wiedzą jak wygląda rechabilitacja. Jeździłem z Bratem na turnusy po 4 tygodnie. Codziennie ćwiczenia, te same, monotonne, w zależności od przypadłości mogą męczyć fizycznie, ale ZAWSZE męczą psychiczne. Uwierzcie, koleś który jest uzależniony od adrenaliny, w ciągłym ruchu, treningi wytrzymałościowe i wytrzymałościowo-siłowe tymczasem musi siedzieć i ruszać z wolna ręką, nogą, palcami, codziennie, godzinami... możecie to sobie wyobrazić??? O czym tu gadać??? Pojawią się pytania o postępy, najlepiej codziennie chcielibyśmy słyszeć o postępach. Tu o małych kroczkach nie ma sensu gadać, lepiej skupić się na pracy, a o kolejnych etapach jesteśmy informowani, wiemy przecież o tym, że Robert porusza się już bez kul, kolejny etap to jazda samochodem, z pewnością dowiemy się i o tym, musimy czekać. Wiadomo, że Robert nie zacznie poruszać się w ruchu drogowym zanim nie uzyska wystarczającej sprawności, aby nie ryzykować kolizji drogowej, która wiadomo, różnie się może skończyć.

Tak więc cierpliwości, ja wierzę, że będzie dobrze.

Jeszcze jedno, ja użyłem argumentów odnośnie Morelliego, że nie ma interesu w oszukiwaniu wszystkich (czyli mówieniu, że jest lepiej niż jest). Proszę o argumenty, które przemawiają, za tym, że gość jednak kłami. Lubię dyskusje na argumenty. Nie bo nie, bo się mylę - to do mnie nie przemawia:) Na moją wizję wydarzeń przemawiają już fakty o których wiemy - wszelkie prognozy i zapowiedzi zarówno postępów jak i planowanych zabiegów usprawniających itp były realizowane ze średnio dwutygodniowym wyprzedzeniem. Traktowałbym wszelkie zapowiedzi Morelliego jako dość ostrożne prognozy/plany ale jak najbardziej realne i od jego terminu w duszy z nadzieją odejmowałbym ze 2 tygodnie.

Sebastian S.

Anonimowy pisze...

Sebastian S. - czy możesz dać chociaż jeden link w którym jest informacja o tym, że Robert Kubica był w tym nieformalnym komitecie poparcia - no chyba, że ONI kontrolują prezentację wyników wyszukiwania przez google ..... Naprawdę musisz męczyć się w mrocznych czasach, a parę lat temu przecież było tak dobrze....i nie było żadnych niegodziwości, a ówczesny król dbał tylko o dobro swoich poddanych.
Zauważ, że w całej szopce jakiej towarzyszyła dramatowi Roberta pojawił się list od Jarosława (co samo w sobie było bardzo ok, gdyby nie to, że informacja o liście natychmiast "przypadkiem" pojawiła się w mediach), pojawiły się relikwie od kardynała Stanisława (przekazane przy pomocy reporterów ...no cóż ), przy okazji nastąpiła reklama włoskiej służby zdrowia (piszę o tym co mówili na konferencjach). Po prostu popularność Roberta została w pewien specyficzny sposób wykorzystana.

Mateusz Cieślicki pisze...

Coś za dużo polityki się wkrada... przystopujmy z nią ;)

Anonimowy pisze...

Trzeba byc cierpliwym, wierzyc i czekac na powrot Roberta, tyko ta tajemnica zaczyna juz troche wkurzac. Szkoda,jesli to prawda,ze Kubica nie ma prasie nic do powiedzenia,bo prasie moze nie,ale kibicom moglby. Bo to wcale nie chodzi czy ruszyl prawym palcem,czy lewym,ale tylko o kilka zwyklych slow ten pierwszy raz po wypadku. Najbardziej wierze Robertowi,a nie Sokolowi, czy Morellemu, ktory jako przyjaciel i glownie menager RK ma takie zadanie, a nie inne, bo jesli Kubica nie bedzie chcial wrocic do LRGP, to szefowie innych zespolow musza miec info o dobrym stanie zdrowia Roberta, gdyby doszlo do rozmow, chociaz tak w ciemno i tak chyba nikt nie podpisze kontraktu.

P.S.
Nie wiem po co te wstawki o polityce, ona ze sportem nie ma nic wspolnego i to bez roznicy jaka partie popiera Robert, bo prawdziwego kibica to nie obchodzi.

K@ti.T.

ostry pisze...

Widzę, że nawet tutaj rozpoczęła się kampania polityczna. Może jeszcze omówimy sprawę katastrofy smoleńskiej i jej związku z wypadkiem Roberta. Już nigdzie nie ma spokoju.
Nigdy nie słyszałem o jakimkolwiek udziale Kubicy w kampanii prezydenckiej i chyba oprócz Sebastiana nikt o tym nie słyszał. Może teraz kibice Roberta powinni głosować na PIS?

Mateusz Cieślicki pisze...

Dobra!
Zarządzam usuwanie wszelkich kolejnych komentarzy, w których pojawi się nazwa partii politycznej lub nazwisko polityka (oprócz tych, których ja lubię ;P - żartuję)
Proszę o powrót do tematu.

Anonimowy pisze...

K@ti.T. trochę naiwne jest myślenie, że zespół zainteresowany zatrudnieniem Roberta będzie czerpał informacje o jego formie z wypowiedzi Morreliego dla mediów. Sponsorzy też raczej chcą konkretów. Nie wiem dla kogo Morelli miałby ubarwiać wszystkie informacje.
Mi zawsze podobało się to, że Robert nie ma parcia na szkło. Jak widać wypadek tego nie zmienił, i dobrze.

Rubi

Anonimowy pisze...

Sluszna decyzja Panie Mateuszu jesli chodzi o to czy Menager mowi prawde czy tez nie zeby utrzymac sponsorow to jego ryzyko znaczy sie on ma informacje na ktore sie powoluje albo sa one pozytywne albo nie my tego nie wiemy sponsoring takze najwyzej juz mu nikt nie zaufa jesli Robert nie wroci bo wszystko okazalo sie farsą w stawce są duze pieniadze liczone w EURO :)i kazdy podejmie gre, walke o takie sianko a zreszta czemu menager mial by byc winny jak RK nie powruci poda do wiadomosci ze to byla ciezka decyzja ktora podja RK i kolo jest czysty zreszta siedzi w tym interesie nie od dzis i wie jak wyjsc z takiej opresji z twaza na wypadek czarnego scenariuszu.
Ja prowadzilem motocykl maja zlamany bark czyli jedna reka , Michael Doohan kierowca Moto GP rowniez mial nie sprawna reke to mu przerobili wszystko tak zeby obsugiwac inna i mowimy tu o prowadzeniu motocykla
wiec jestem pelen optymizmu o powrocie RK na tor

pozdro

Anonimowy pisze...

Hej, przecież niedawno Robert podpisał kolejny kontrakt z Lotto.Oni napewno nie poszli w ciemno, najpierw upewnili się, że wszystko z Robertem jest OK.
Nie jestem żadnym wytworem lub klonem Mateusza.Poprostu w kilku sprawach mamy wspólne zdanie, i tyle.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

To był oczywiście żart z tym wytworem.

Jeżeli chodzi o umowę z Lotto, to nie wyciągałbym wielkich wniosków z niej. Nie znamy kwoty na jaką opiewa, a brutalna prawda jest taka, że Kubica, nawet gdy nie jeździ w F1 to nadal cieszy się znacznie większą popularnością od większości polskich sportowców, a zatem nadal jest dla Lotto "łakomym kąskiem marketingowym"

Anonimowy pisze...

Rubi, no masz racje, moze faktycznie zle sie wyrazilam, jak juz napisalam wyzej kazdy zespol z czolowki przed zatrudnieniem Roberta musi wiedziec co i jak. Nie mowie, ze Morelli mowi nieprawde, ale jak kazdy menager dla dobra zawodnika na pewno nie mowi wszystkiego, no i jako przyjaciel RK tez.
A co do tego parcia na szklo u Roberta, to mi nie chodzi o jakies mizdrzenie sie w mediach do kamery, ale mysle, ze fajnie jest, gdy ludzie sa bardziej otwarci, no i wkurza mnie ten PR obecny w F1, niewielu kierowcow potrafi mowic co naprawde mysli, takie wypowiedzi sa fajne.

Anonimowy pisze...

Wypowiedz powyzej jest moja:)

K@ti.T.