Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 20 lipca 2011

Cezary Gutowski o zdrowiu i powrocie Roberta Kubicy na tor

Cezary Gutowski, dziennikarz i kolega Roberta Kubicy wypowiadał się na temat perspektyw powrotu Polaka na tory F1 i komentował jego ostatnie odpowiedzi na pytania kibiców. Z słów Gutowskiego wynika, że nie można wykluczyć kolejnego, drobnego zabiegu mającego usprawnić pracę ręki. Gutowski odniósł się również do współpracy Kubicy z zespołem Lotus Renault GP.


Wywiad w formie wideo ukazał się na stronie sport.pl. Gutowski powiedział m.in., że rozumie Kubicę, który nie chce póki co pokazywać się publicznie po rozległych obrażeniach, których doznał w Ronde di Andora. Dziennikarz stwierdził, że niewykluczony jest jeden drobny zabieg na ręce Roberta mający poprawić jej funkcjonowanie.

Zapraszam do obejrzenia wywiadu: http://www.sport.pl/F1/1,96398,9977360,F1__Powrot_Kubicy_do_Renault_poprzedza_prywatne_testy.html

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl


Reklama
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
powrotroberta jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

www.techpro.pl - maszyny i narzędzia budowlane - sprzedaż i wynajem, niskie ceny, fachowa obsługa! 

91 komentarzy:

Anonimowy pisze...

To intensywna walka o przywrócenie sprawności ręki dlatego nie powinna ta informacja dziwić ani napawać pesymizmem.

Ja podobnie jak inni na tym blogu "forumowicze" skłaniam się do roku 2013 - jako czasu gdy Rob będzie naprawdę gotowy. Starty zaledwie po roku niosą ryzyko - zachowania ręki podczas tak dużego wysiłku mogą być nieprzewidywalne (przykurcze, problemy z czuciem).

Ale funduję browara wszystkim forumowiczom jeśli będę w błędzie i Bob wróci szybciej

Greg

Anonimowy pisze...

Szykuj te browary kolego!!!
I to niedlugo!!

Mateusz Cieślicki pisze...

Proszę zauważyć, że oni (sport.pl, wp, onet) tam ekscytują się informacją podaną na blogu już w poniedziałek.

Asia pisze...

Bardzo jestem ciekawa,przyszłości Roberta.. Głównie tego jak on sam podchodzi do całej sprawy. Czy jest tym samym Robertem, który realnie ocenia swoje szanse, nie mówi nic na wyrost jeśli nie jest w stu procentach pewien.. Czy tez wypadek i cała sytuacja związana z odsunięciem go od ścigania, czyli tego co tak naprawde stanowi sens życia Roberta na tyle mocno go zmieniło że łamie zasady które dotychczas zawsze niezłomnie stosował i obiecuje coś czego nie jest pewien...? Myśle o tym już od dłuższego czasu.. Żaden z lekarzy nie powiedział jeszcze do tej pory że Robert na pewno wróci na tor, a on sam wydaje się nie mieć co do tego wątpliwości.., kwestią dywagacji jest tylko termin ale i tutaj Robert jest bardziej optymistyczny od wielu swoich fanów i mowi nawet o tym sezonie... Sądzę, że powinniśmy nadal ufać Robertowi! Tylko on sam jest w stanie ocenić czy da rade wrócić i jak szybko, bo to on siedzi za kierownicą i będzie wiedział jaki stan ręki będzie wystarczający by jeżdzić na tym samym poziomie co do tej pory. Znając Roberta i jego dotychczasowe bardziej niż ostrożne i wyważone opinie na temat swoich szans w różnorodnych startach na sto procent jestem pewna,że 2013 wcale sie nie sprawdzi. Wierzmy w Roberta i w to że dalej jest sobą!

Anonimowy pisze...

Zgadzam się.W przyszłym sezonie będzie musiał zrobić z Renault to samo co w tamtym, żeby w 2013 walczyć o mistrzostwie i oczywiście je zdobyć!

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Ewa pisze...

Jeśli szykują dla Roberta testy to jest najlepsza wiadomość bo potwierdza dobre prognozy.Nikt nie wsadziłby kogokolwiek bez odpowiedniej sprawności do bolidu.Greg ja poproszę Redsa :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Ewo!
Jesteś już 3 osobą, która zamawia Redsa! ;) Ale to red się ze mną zakładał ;)

Ewa pisze...

Oj tam, oj tam :)

Anonimowy pisze...

kiedy doda pan kolejne pytanie konkursowe?

Mateusz Cieślicki pisze...

Tego nie wie nikt, nawet ja. Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Szkoda, że brakuje mi jeszcze miesiąca i 1 dnia do 18, bo też jakoś bym się wkręcił.Ale może będzie jeszcze okazja.
A jeśli szykują już Robertowi testy w bolidzie, to znaczy, że powinien zaczynać jazdy w symulatorze.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Bardzo śmieszą mnie dzisiejsze tytuły w niektórych serwisach - "Lotus Renault GP szykuje niespodziankę dla Kubicy" (chodzi o prywatne testy jesienią) - jakby Robert nie wiedział o tych testach i nie były z nim konsultowane...

Mateusz Cieślicki pisze...

Piotrek polecam przeczytanie mojego newsa z poniedziałku - wszyscy zwracają uwagę na testy, a nikt na to, że "rehabilitacja pod koniec lata wkroczy w ostatnią fazę"... Testy się odbędą jeżeli stan Kubicy na to pozwoli. A o testach już muszą myśleć, bo w razie czego trzeba rezerwować tor, ekipę, opony itp. Informacja od Boulliera o testach jest bardzo ważna, ale chyba nie aż tak ważna, jak większość uważa.

Anonimowy pisze...

Czytałem, ale skoro już szef zespołu mówi coś takiego, to chyba musi to być ważne.Tak myślę.Ale wydaje mi się, że symulator to jakoś teraz będzie zaczynał.Choć "ostatnia faza rehabilitacji" może oznaczać testy w symulatorze, więc może rzeczywiście masz rację.Zobaczymy.Napewno nie będziemy musieli długo czekać.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Pomaleńku wszystko wraca na prawidłowe tory! Odpowiedni PR zespołu, odpowiedzi na pytania fanów przez Roberta, testy w pogotowiu i bolid gotowy. Coraz więcej dobrych wiadomości o Robercie. Myślę, że tak jak na Naszym forum w LRGP też już wrzało z powodu panującej ciszy!(może wakacje he,he :) Lopez coś palnął, FAKT dorzucił, a to Heidfeld się zaczął domagać miejsca w zespole i oczywiście fani zaczeli wątpić w szybki powrót (GP Brazylii). Ja również tylko czytałem i śledziłem to wszystko w niepokoju. Nie zagłębiałem się tak głęboko w analizę "ciszy" tak jak co niektórzy na forum. Tak więc głowy do góry i będzie dobrze.

Pozdrawiam

Arrczi

Anonimowy pisze...

Też uważam że wszystko wraca do normalności...Coraz więcej osób uświadamia sobie że realną datą powrotu Roberta jest rok 2013. Oby nic nieprzewidzianego nie stało się i był to w miarę realny termin.Oby.

Mateusz Cieślicki pisze...

Po raz kolejny zaprotestuję - 2012 rok jest realnym terminem powrotu Roberta Kubicy do Formuły 1.

Ewa pisze...

Marudo z 08:47, 2012 , to prawidłowa data!

Anonimowy pisze...

To wspaniale że współczesna medycyna , pieniądze i kontakty są w stanie pomóc Robertowi na jeszcze szybszy powrót do całkowitego zdrowia , lipiec obfituje w spaniałe wiadomości ,super!
TOMek

Anonimowy pisze...

wspaniałe miało być :)
TOMek

Anonimowy pisze...

"Po raz kolejny zaprotestuję - 2012 rok jest realnym terminem powrotu Roberta"

tego nikt nie wie.

Fabek pisze...

Ale ja wiem że Robert wstrząśnie Formułą 1, startując w GP Brazylii 27.11.11 :)

Anonimowy pisze...

Fabek rozczarujesz się. Robert może wróci na GP Brazylii ale w 2012 r. Moje zdanie, wróci do ścigania w 2013 roku jak wszystko pójdzie bardzo dobrze z rehabilitacją.
MS

Anonimowy pisze...

A ja już widzę Roberta w pierwszych GP 2012 na P3, wyskakującego z bolidu, rozchwytywanego i rozrywanego przez swój zespół i wszystkie kamery skierowane na RK, a potem ważenie i marsz na podium, obok Vettel i Alonso a Robert macha do nas prawą ręka i pokazuje legendarny kciuk w górze!

Panie Mateuszu, mówił Pan, że zespół Roberta raczej nie powalczy o mistrzostwo w 2012, może i nie, ale przypomnijmy sobie, że przez zimę to Renault przygotowało wyraźnie lepszy bolid od Ferrari, skoro nawet Petrov miał lepsze tempo wyścigowe nawet od Alonso, a obecnie Ferrari jest na równi z RedBullem, i LRGP jest w stanie też tego dokonac z Robertem.
Nie widzę przeszkód by zespół RK był na takim samym poziomie na wiosnę jak w bieżącym sezonie, pod warunkiem, że Robert od grudnia dołączy do zespołu by ustawiac nowy bolid. A co do Ferrari, to obstawiam, że jak będą tak cisnąc do końca, to tradycyjnie na wiosnę znowu będą słabi.

Marlen pisze...

to i ja zaprotestuje,powrót Roberta na 100% w 2012,choć nie wykluczam niespodzianki jeszcze na koniec tego sezonu !

Asiu,ordynator ortopedii w szpitalu SantaCrona dr. Lanza,już po 4 miesiącach powiedział,ze Robert wróci do ścigania,ujął to w ten sposób:"zdecydowanie mogę wykluczyć,ze on (mówi tu o RK oczywiście) nie będzie mógł wrócić -zdecydowanie nie" (stanowcze potwierdzenie własnej wypowiedzi),podaje link, a słowa które zacytowałam zaczynają się od 00:38 http://webtv.ivg.it/2011/06/01/kubica-parla-lortopedico-recupero-oltre-le-previsioni-sulla-f1-non-mi-pronuncio/
Bacznie staram sie obserwować wypowiedzi Roberta (choć ich mało),i jestem przekonana,ze jest wciąż tym samym Kubicą co przed felernym 6 lutym,który właśnie realnie ocenia własne szanse na powrót,dając sobie równie realny cel.

Szybkiego powrotu na tor Robert !

Anonimowy pisze...

Jak dotąd nie usłyszałem żadnej rzeczowej i rzetelnej informacji dotyczącej stanu Roberta. Dopóki walczono o życie Roberta i o uratowanie jego ręki pozwalano lekarzom wypowiadać się..Ba, lekarze robili konferencje prasowe informujące o postępach w odbywanych operacjach. Jak nie ma postępów to nie ma i o czym mówić..Jedynie karmi się media PR-owskimi papkami Morelliego i pytaniami do Roberta które pewnie sami sobie zadali pod różnymi nickami.
Dokładnie tak samo oburzaliście się jak w marcu co rozsądniejsi pisali o wątpliwym powrocie w tym roku tak samo teraz oburzacie się jak powątpiewa się w powrót w roku 2012.
Ale daje się zauważyć że granica NADZIEI optymistów na powrót RK wciąż przesuwa się w czasie..GP MONACO..., BP BRAZYLII..., rok 2012.
Czas siąść i pomyśleć spokojnie...co my w ogóle wiemy o faktycznym stanie Roberta. Komu może zależeć na przedstawianiu takiego a nie innego obrazu sytuacji.
Dla mnie jedno jest pewne....Jak wrócę tu za 6 miesięcy to optymiści znowu wrócą do opcji powrotu w GP MONACO...

Anonimowy pisze...

Meduza podpisuj się pod swoimi postami.
TOMek.

Anonimowy pisze...

Racja Tomku.Robert wróci jeszcze w tym roku.Mam nadzieję, że dobrze powiedziałem już kiedyć i będzie to na GP Singapuru.Nie ma wątpliwości, że będzie walczył w 2012, ale pytanie jest, czy Renault zapewni mu odpowiedni bolid?Wiem, że zimę przepracuje z nimi, tyle, że mogą (i raczej nie będą mieli) tyle kasy co na początku obecnego sezonu.Więc Robert będzie musiał ich wydźwignąć, a na 2013 przygotuje coś super i znów będzie rządził na torach.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Myślę że dla nas kibiców było by najlepiej jak Robert wrócił by w marcu 2012 roku.
Myślę że to jest rozsądna data powrotu Kubicy.
Miałby sporo czasu na rehabilitację, poprawienie stanu fizycznego a także testy. Nie chciał bym widziec Robert w słabej formie fizycznej a co za tym idzie w słabej formie wyścigowej ,chciałbym żeby przejechał ten wyścig na maxa i wycisna najwięcej z nowgo bolidu w 2012r. Jedyne co mnie martwi to sytuacja kiedy to robert może mieć kolejny wypadek tym razem na torze F1 i poraz kolejny uszkodzi sobie rękę czy nogę( może nie tak jak to miałao miejsce w canadzie )ale złamie ja poraz kolejny. CO w tedy /Czy ktos bieze pod uwagę właśnie ten element strachu samego Kubicy. Co bedzie gdy sie znowu połamę??

Anonimowy pisze...

Jestem pod wrażeniem...Lekarze już nie chcą się wypowiadać na temat prognoz powrotu a ekspert Piotrek nie ma wątpliwości...
Wypunktuj mi z łaski swojej wiedzę na podstawie której nie masz wątpliwości.
Tylko nie przytaczaj tego co mówią Morelli i Boulier. Tylko konkretna, potwierdzona wiedza a nie PR....
Słucham ;-)

Mateusz Cieślicki pisze...

Wiadomo, nie siedzę w głowie Roberta Kubicy, ale pewne jest, że to człowiek o niezwykle silnej psychice i o żadnym strachu nie ma mowy. Kubica przeżył już dziesiątki wypadków. Jak sam przyznaje nie pamięta wypadku z Ronde di Andora więc nie pamięta przeżywanej traumy. Ogólnie polecam mój tekst sprzed kilkunastu dni:
http://powrotroberta.blogspot.com/2011/07/zwiekszone-ryzyko-po-powrocie-roberta.html

Anonimowy pisze...

Do Anonima z 21:56 (prawdopodobnie meduza, który boi się podpisać):
Lekarze mówili, że zaskoczeni są tempem, w jakim Robert wraca do formy.Przypomnę, że w 2003 przeżył wypadek, w którym doznał podobnych obrażeń.Lekarze przepowiadali mu powrót do ścigania po 6 miesiącach.Tymczasem co zrobił sam Robert?Wrócił po 3 i do tego wygrał na Nordschlaife(był to jego debiut w F3).Sam Robert jest silnym facetem, który nigdy się nie załamuje.A psychika też wpływa na formę fizyczną.
Tak, więc widzisz, że nie ma powodu, aby nie wierzyć w Roberta.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Zgadzam się z Mateuszem!
Robert kiedyś powiedział: "Za kierownicą nie można się bać. Gdybym się bał, tobym nie jeździł. Podczas jazdy bolidem najważniejsze jest opanowanie i koncentracja, więc zawsze jestem spokojny i jeżdżę bez zbędnych emocji. Muszę po prostu wykonać swoją robotę najlepiej, jak się da, i wystrzegać się błędów. A dodatkowe emocje zwiększają ryzyko. Chwila nieuwagi może się skończyć wypadnięciem z toru. Zresztą, jak można się bać czegoś, co się najbardziej lubi robić?"
Nie wiem, jak wy, ale ja wierzę Robertowi.
Pozdrawiam
Dominika

Anonimowy pisze...

Racje.To mówi wszystko.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Miały być konkrety a piszesz kolego Piotrze o roku 2003, i tym podobnym bla bla. Zgadzam się jedynie z tym że nie ma powodu by nie wierzyć w Roberta. Tego nikomu nie można odmawiać...
Ale pisanie o czymś "nie ma żadnych wątpliwości" co jest w zakresie mniej lub bardziej określonej WIERZE jest delikatnie mówiąc nadużyciem.
Pisz - wierzę, a nie - wróci na 100% a będziesz bliżej prawdy ;-)

Mateusz Cieślicki pisze...

Niestety nic nie jest pewne i to dotyczy życia każdego z nas. Według mnie wszystko wskazuje na to, że w 2012 roku zobaczymy Roberta na torze.

P.S. Meduza chyba się zawsze podpisywał więc nie przypisywałbym mu odgórnie jakichś słów.

Anonimowy pisze...

Oj tam, oj tam. Niedawno mówiłeś Mateusz: "Ale tak to jest na tym świecie, że pewne są tylko dwie rzeczy".
To w końcu nic, czy dwie? I jakie dwie?

Dominika ;)

Mateusz Cieślicki pisze...

Powiem Ci Dominiko, że miałem na myśli słowa Beniamina Franklina - że pewne w życiu są tylko śmierć i podatki - i myślałem dziś o tym! W sumie, to to nie jest to już aktualne - jak pokazują Gracy - podatki wcale nie są pewne, a co do śmierci - ona mocno się 3ma, ale zasadniczo, dopóki ona nie nastąpi, to nie możemy stwierdzić ze 100% pewnością, że nastąpi. Dlatego od dziś twierdzę, że nic nie jest pewne ;)

Anonimowy pisze...

Pewne jest to ze Mateusz albo ja bede chlodzil piwko w lodowce:D heeh a tak powaznie Kubica pojedzie jeszcze przynajmniej jeden wyscig w tym sezonie:P Skad wiem? Potrafie przewidywac przyszlosc:D pozdrawiam (red)

Anonimowy pisze...

Co racja, to racja! :)
Pozdrawiam
Dominika

Anonimowy pisze...

I gdzie to pytanie co miało być pomiędzy 8, a 9?

Anonimowy pisze...

Trochę za łatwo by było, hehe ;)

Pozdrawiam

Arrczi

Ewa pisze...

Mateuszu, śmierć i podatki są absolutnie pewne, nie da się tego oszukać, przykładem jest Grecja, przynajmniej jeśli chodzi o podatki.Jedynym pewnikiem jest chłodzenie piwa :)

Anonimowy pisze...

Sorry, że nie na temat, ale interesuje mnie jedna sprawa.Widzę Mateusz, że jestes sędzią snookera.Co to za koleś wygrał ostatnio z Higginsem?

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Piotrek pytasz o Drużynowy Puchar Świata czy Australian Open?

Anonimowy pisze...

Słyszałem, że ostatnio jakiś młody Polak z nim wygrał.To właśnie chyba w Drużynowych Mistrzostwach Świata było, ale nie jestem pewien.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

W tym sezonie to Robert pojedzie jeden wyścig ale na symulatorze jak mu Ferrari pozwoli.
MS

Anonimowy pisze...

ten Polak co ograł Higginsa to Kacper Filipiak

Anonimowy pisze...

MS daj spokój! Ferrari czeka z niecierpliwością żeby przetestować Roberta. Taka okazja to rzadkość w tym sporcie.

Pozdrawiam

Arrczi.

Anonimowy pisze...

http://www.czytelniamedyczna.pl/1949,inzynieria-tkankowa-iiimozliwosci-sterowania-procesami-regeneracji-nerwow-obwodo.html
To strona na, której można poczytać o regeneracji nerwów i powrocie funkcji mięsniowych.Mięsień po regeneracji nerwu jest niewrażliwy ok.12 miesięcy. Wcześniej6-9 miesięcy regeneracji nerwu. I kolejne miesiące rehabilitacji co daje 2 lata. MS

Anonimowy pisze...

Tyle, że to pewnie odnośnie "zwykłego" człowieka.A Robert jest rewelacyjnym sportowcem i do tego sam z siebie jest megasilny.On spokojnie skróci czas przynajmniej o połowę.
Dzięki za informację o snookerze.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Jest po 9:00 a pytania nadal niema. Dlaczego?
Miki265

Mateusz Cieślicki pisze...

Przepraszam za spóźnienie w zadaniu pytania, nie mogłem być przy komputerze z nieprzewidzianych okoliczności.

Kolejne będą zadawane już terminowo, obiecuję!

Co do regeneracji nerwów to rzeczywiście jest bardzo długotrwały proces i niezbyt da się go przyspieszyć, ale bądźmy dobrej myśli, że już po 1 roku Kubica będzie mógł wrócić do ścigania.

A co do podatków - to ściągalność podatków w Grecji to około 9%, czyli da się jednak ich uniknąć ;)

Mateusz Cieślicki pisze...

A co do Kacpra Filipiaka to bardzo młody polski snookerzysta, bardzo utalentowany. Pierwszy Polak, który będzie grał w snookerowym "Main tour", czyli wśród 96 najlepszych zawodników świata. Będzie w tym gronie jednocześnie najmłodszym zawodnikiem. Lepiej obserwować jego grę.

Anonimowy pisze...

Fajnie gdyby dalej się tak rozijał, bo oglądając turnieje w tv przykro mi trochę, że żadnego Polaka tam nie ma.Może pójdzie w ślady Roberta i też będzie rządził?

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Fabek pisze...

Za rok jadę na Hungaroring, ale musi tam też być Robert ! A być = ścigać się !

Szkoda że nie można mu powiedzieć "Robert, jak nie będzie Cię za rok na Hungaroringu, to oddajesz za bilety" :D

Fabek pisze...

Kto jeszcze nie oglądał filmu o Ayrtonie Sennie - GORĄCO POLECAM ! Fenomenalny dokument !
Dzisiaj oglądałem drugi raz, a będzie pewnie i trzeci a potem czwarty :)

Z każdym kolejnym razem można sobie jeszcze bardziej przybliżyć życie jak i karierę Ayrtona =]

Anonimowy pisze...

Do Piotra...Jaki Robert rządzi bo zgubiłem się...Mamy jakiegoś mistrza Roberta w snookerze ?

Myślę że nerwy nie zaczną regenerować się z niewyjaśnionych przyczyn 4 razy szybciej niż powinny. Pobożne życzenia to jedno a fizjonomia drugie.
Usportowione ciało pomoże jedynie w tej kwestii że ręka będzie potrafiła wykonywać określoną prostą pracę ZANIM proces regeneracji dobiegnie końca.
Dłoń "zwykłego" śmiertelnika służąca przed wypadkiem do trzymania łyżki i kufla z piwem, przed ukończeniem regeneracji służyłaby ewentualnie do czesania włosów.

Ale czas okres regeneracji nerwów u jednego i drugiego będzie taki sam.

Anonimowy pisze...

Wszystkim fizjoterapeutom i rehabilitantom z tego forum,serdecznie dziękuję za dobre rady i fachowe objaśnienia.
TOMek

Anonimowy pisze...

Szkoda, że jeszcze nie widziałem tego filmu o Sennie.Niestety jak narazie nie mam do niego dojścia.

Chodziło mi o rządzenie Roberta w F1, a nie snookerze.Nie jest to równoznaczne z tym, że jest Mistrzem Świata.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Sorry że się wtrącę. Robert rządzi w F1 ? Możesz to jakoś rozwinąć ?

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu napisał Pan, że regeneracja nerwów to długotrwały proces. Tak zgadzam się ale zastanawia mnie ten cyrk z powrotem Roberta na GP Brazylii 2011. To jest absolutnie niemożliwe. MS

Anonimowy pisze...

Poprostu jest najlepszym kierowcą F1.Takie jest moje zdanie.nie wiem co tu jest do wyjasniania.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Masz rację... Z fanatykami nie dyskutuje się. To nie ma sensu.

Mateusz Cieślicki pisze...

Proszę się mnie nie pytać czemu Morelli mówi o Grand Prix Brazylii. Według mnie nie będzie to możliwe i chyba słowa Kubicy to potwierdzają, ale chcę wierzyć, że jakimś cudem się uda.

Obejrzenie filmu o Sennie to dla kibica F1 jak przeczytanie Biblii dla katolika. Konieczność!

Anonimowy pisze...

Nie jestem fanatykiem.Łatwo teraz jest powiedzieć:"O, Vettel jest najlepszy.Nikt mu nie podskoczy".Może to i prawda.Ma najlepszy samochód wśród wszystkich kierowców (myślę, że nawet Webber nie ma wszystkich nowości).Dochodzą do tego inne okoliczności:Ferrari ma mocnego Alonso, ale zaliczyło beznadziejny początek sezonu i Massa jeździ dość przeciętnie.McLaren miał niezły samochód w pierwszej połowie sezonu, ale teraz ma wtraxny dołek formy.Poza tym popełnia za dużo błędów (np.kolizja Buttona z Hamiltonem w GP Kanady).Renault miało rewelacyjne 2 pierwsze wyścigi, ale później powoli stacza się w dół stawki.Nie ma swojego lidera.Dla mnie na przykład Alonso jest dużo lepszym kierowcą niż Vettel.Tyle, że dopiero od GP Monako może jeździć konkurencyjnie.Tak, więc jeśli ktoś potrafi spojrzeć na całą sytuację trochę szerzej zrozumie moje zdanie.Oczywiście w tym sezonie jeszcze Roberta nie widzieliśmy, ale poprzedni był bardzo podobny do obecnego.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Gdzie ten film o Sennie był puszczany , czy na kanałach dokumentalnych czy w necie?

Mateusz Cieślicki pisze...

Z tego co wiem jest już dostępny na DVD.

Anonimowy pisze...

Tego to nie wiedziałem.W takim razie jak wrócę z wakacji zaraz jade do sklepu kupić.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

witam ponownie

pytanie do autora - zebrała się na blogu spora grupka fanów Roba, a może w przyszłym roku zrobimy zorganizowany wyjazd na Hungaroring? Oczywiście jak Robert będzie już jezdził?

Greg

Anonimowy pisze...

Fajny pomysł.Jeszcze (niestety) nie byłem na żadnym wyścigu i bardzo chętnie bym pojechał.Myślę, że dałbym radę.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

A licencja kierowcy f1 ? a sponsorzy ?
Nie jest tak łatwo Piotrek jak Ci się wydaję
:)
TOMek

Anonimowy pisze...

Superlicencję odnowi po przejsciu standardowych badań.Mateusz już o tym pisał kiedyś, sprawdź jeśli masz czas.Sponsorzy się znajdą.Przyznaję w pierwszych chwilach może być z tym problem, bo są bardzo ostrożni (zwłaszcza w F1), ale gdy już pokaże, że dalej jest tym samym Robertem to szybko się wysypią.Przypominam też, iż już jedną umowę sponsorską Robert po wypadku podpisał, z Lotto.Nie jest też tak trudno, a z zaangazowaniem Roberta napewno się uda.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Piotrek myślę, że TOMek żartował odnośnie Twojego występu w GP Węgier ;)

Anonimowy pisze...

Fanatyk. Każdy żart nawet w innym temacie jest dla niego ciosem w idola...Ja szczerze mówiąc na miejscu Roberta bałbym się takich fanów ;-)

Anonimowy pisze...

Ale pojechać byłoby fajnie.Niestety fanatykiem nie jestem i nikt mi tego nie wmówi.To, że nie załapałem żartu o niczym nie świadczy.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Po pierwsze umowa z Lotto została przedłużona. Nie ma to żadnego znaczenia prestiżowego w wymiarze międzynarodowym. W Polsce Robert czy jeździ czy nie jest nadal jednym z lepiej rozpoznawalnym sportowcem.
Ciekawi mnie ile zajmie czasu by znaleźć się z formą w pobliżu optymalnej sprzed wyścigu. Myślę że najmniej pół roku po wznowieniu wyścigów.
Początki będą bardzo frustrujące.

Anonimowy pisze...

Zgadzam się, że nie wsiądzie w Brazylii do bolidu i nie wygra wyścigu, ale przez testy w zimie napewno jego forma coś podskoczy.Myslę, że już po 5-6 wyscigach w 2012 będzie znów w swojej zwykłej kondycji wyścigowej.

Piotrek

Szbkiego powrotu na tor Robert

meduza pisze...

Witam , witam

Nie bylo mnie pare dni ( duzo pracy ) , ale z tego co widze i czytam to nic sie nie zmienia .
Po odpowiedzi na pytania ( ktore nic nie wniosly ) nastanie pewnie dluga cisza dopuki nie otrzymamy jakichs wiesci o Robercie .

Szczerze mowiac , chyba juz sie przyzwyczailem do tego , ze nie widze Roberta podczas kwalifikacji i wyscigow ( niestety ) .

Nie spedzam juz tak wiele czasu nad znalezieniem informacji o jego stanie , bo takich informacji po prostu nie ma .

Na szczescie F1 nadal jest bardzo ciekawa ( choc nie mam tego jednego kierowcy , ktoremu kibicuje ).
Plusem jest to , ze kiedy Robert jezdzil , czlowiek sie bardziej denerwowal - jak wystartuje , czy nie bedzie mial kraksy na pierwszym zakrecie , czy wyprzedzi czysto itd.
Teraz ogladam wyscigi z wiekszym spokojem , mam paru kierowcow ktorym kibicuje , wiec kiedy jeden odpadnie jest inny .
Zreszta teraz mozna sie bardziej skupic na calym wyscigu tzn , nie tylko ogladac na live timingu kazdy sektor Roberta jak jedzie , tylko ogladac wyscig ...

Jutrzejszy wyscig zapowiada sie interesujaca i nie tylko jak bedzie mokro .

Pozdrawiam .

Mateusz Cieślicki pisze...

HAM od razu weźmie WEB i będzie ciekawie, bo WEB będzie musiał przepuścić VET, a temu wszystkiemu będzie przyglądał się ALO. Na pewno będzie ciekawie!

Anonimowy pisze...

Ooooo.Nie wiedziałem, że kiedys to powiem, ale zgadzam się z meduzą.Mateusz też ma ciekawe rowiązanie na start i bardzo prawdopodobne.Myślę, że jeśli będzie mokro Schumacher bedzie miał duże szanse na zwycięstwo.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Dziadek już jest wypalony, według mnie to on nic nie osiągnie, nawet jakby była wielka ulewa, choć wtedy nic nie jest pewne. Ale w Kanadzie padało i Schumacher umoczył ;D

meduza pisze...

Moim zdaniem sytuacja po pierwszym zakrecie :
1 HAMILTON
2 ALONSO
3 VETTEL
4 WEBBER

Mysle ze WEBBER nie bedzie chcial przepuscic VETTELA . Na starcie trzeba cisnac do przodu ile sie da , a nie kalkulowac, moze pozniej , ale znajac jego niepokorny charakter , to nie :)
W kazdym badz razie Webber bedzie sie musial wspiac na szczyt swoich mozliwosci zeby utrzymac pierwsze miejsce .
Jutro kibicuje wlasnie jemu i Alonso.

Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

W sumie w tamtym sezonie zobaczyłem pierwszy raz ścigającego się Schumachera na żywo.Po kilku wyścigach pomyślałem sobie:"Ale masakra.On już nic nie osiągnie."Ale po tym co zobaczyłem w tym roku w GP Kanady zmieniłem zdanie.Na mokrym myślę, że będzie dość silny.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Shumacher zaskakująco dużo razy widziany jest poza torem ,nawet podczas testów na Nurburgringu.
Rzeczywiście jest już wypalonym rutyniarzem .
Żaden scenariusz na jutro u mnie nie przejdzie , myślę że tam będzie wielkie boom na początku i niespodzianka.
TOMek

Anonimowy pisze...

Pierwszy zakręt jest bardzo ciekawy.A potem fajne wyjście i już bardzo długi 2 i nastepny w lewo 3.Będzie napewno ciekawie.Szkoda tylko, że bez Roberta.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

A Ty Piotrek nie zrażaj się tym że ktoś nazywa Cię fanatykiem , rób swoje i bądż kim chcesz!
TOMek

Anonimowy pisze...

Oczywiście!Niech gada co chce!Nie zależy mi na jego opini o mnie.Ważne, żeby Robert powrócił w swojej poprzedniej formie i wszystko będzie świetnie.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Może dzięki takim jak Piotr nie zapomnimy szybko wspaniałego kierowcy. Świat niestety zapomni szybko..Życie musi toczyć się dalej. Niestety.

Anonimowy pisze...

Trudno wymagac od Roberta, aby wrocil w formie, najwazniejsze by wrocil, nikt nie jest terminatorem nawet Kubica. Dla mnie teraz bez roznicy czy bedzie od razu w czubie czy gdzies dalej, ogolnie juz od 10 lat lubie patrzec jak jezdzi. Ciekawe tez o co chodzi, jesli Boullier glosno rozwaza zatrudnienie Grosjeana. Mam nadzieje, ze tak jak obiecali juz niedlugo sie dowiemy co u Roberta, bo to czekanie na jakies info dobija.

A swoja droga troche szacunku dla Schumiego moze by nie zaszkodzilo, bo ani to dziadek, ani wypalony rutyniarz, a swego czasu osiagnal tyle o czym inni moga co najwyzej pomarzyc. Chociaz i tak najlepszy byl i pozostanie dla wielu i dla mnie Ayrton Senna.

K@ti.T.

Anonimowy pisze...

Dokładnie.Senna i Robert są dla mnie najlepszymi kierowcami wszechczasów.ASRK

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert