Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

piątek, 3 czerwca 2011

Piątek, 03.06: Nie szukajmy konfliktu w Lotus Renault GP

W ciągu ostatnich dwóch tygodni mieliśmy wiele kontrowersji dotyczących powrotu Roberta Kubicy do ścigania się w zespole Lotus Renault GP. Najpierw Gerard Lopez powiedział, że Polak na pewno nie wróci w tym sezonie, a potem słowa te mocno skrytykował Daniele Morelli i stwierdził, że w sierpniu zakończy się proces rehabilitacyjny Kubicy. Zaczęto mówić o konflikcie pomiędzy zespołem a Robertem. Powinniśmy jednak stonować emocje.



Dziś nie usłyszeliśmy żadnych nowych informacji dotyczących Roberta Kubicy, dlatego pozwalam sobie na nieco publicystyki. Chciałbym się odnieść ostatniej małej burzy medialnej dotyczącej powrotu Polaka do Formuły 1. Pojawiła się rozbieżność zdań pomiędzy właścicielem grupy Genii Capital, która posiada całość udziałów w Lotus Renault GP, a menadżerem Roberta Kubicy i szefem zespołu.

Przypomnę tylko, że tak na prawdę, nie słyszeliśmy osławionego wywiadu Lopeza dla jednej z hiszpańskich stacji radiowych. Z komentarza zostawionego na angielskiej wersji bloga wynika, że Lopez bardzo ciepło wypowiadał się o Robercie. Myślę zatem, że nie powinniśmy bardzo rozdmuchiwać tej wypowiedzi, szczególnie, że Lopez nie powtórzył ani nie skomentował później tych słów. Są one oczywiście warte uwagi, ale nie aż takiej, jaka jest im obecnie poświęcana.

Od razu pojawiły się też informacje, że Kubicą interesują się już dwa zespoły Formuły 1, że jest wyraźny konflikt, że być może Robert wcale nie wróci do Lotus Renault GP. Nas Polaków pociesza oczywiście to, że Kubica znajduje się w kręgu zainteresowań innych, ale wydaje mi się, że jednak powinniśmy pohamować swoje emocje.

Na chwilę obecną każde rozwiązanie jest możliwe - i to, że Kubica wróci pod koniec sezonu do Lotus Renault GP, i to że pojedzie w barwach innego zespołu kilka wyścigów w tym sezonie, a potem wróci do ekipy z Enstone, i to, że od przyszłego sezonu zastąpi np. Massę w Ferrari. Ale możliwe jest również to, że Robert Kubica już nigdy nie wróci do Formuły 1. Tego oczywiście byśmy nie chcieli.

Według mnie, najbardziej prawdopodobne jest, że Robert rozpocznie swoje starty w przyszłym sezonie w Lotus Renault GP, ale są to tylko przewidywania. Lepiej kibicujmy Polakowi w walce o powrót na tor. A to gdzie będzie jeździł ma mniejsze znaczenie, bo wiemy, że jeżeli wróci, to będzie jeździł jak zawsze znakomicie.

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl



Reklama
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
powrotroberta jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

www.techpro.pl - maszyny i narzędzia budowlane - sprzedaż i wynajem, niskie ceny, fachowa obsługa!

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

myslę że opcja niemożnosci powrotu Roberta do f1
to opcja którą trzeba wykluczyć na 100 % , wyjscia są 2 ,albo wróci w tym sezonie do LRGP Albo w następnym do LRGP. Tom

Anonimowy pisze...

Tak a propo wypowiedzi Lopeza , na początku myślałem że jesli jest autentyczna to może być to znak na przygotowanie Kubicy że LRGP mimo całego szcunku do niego jakoś niewidzi półinwalidy podczas wyscigów, póżniej rozjasnił mi się też aspekt psychologiczny , otóż taka wypowiedż powoduje reakcję lub jej brak , być może było to sprawdzanie gruntu na jakim stoi Robert , jakie są jego najbliższe cele i i na ile czuje że wróci lub nie do ścigania.Prawdopodobnie próbowali ruszyć temat po długim czasie namysłów i oczekiwań co do Roberta a także po przeanalizowaniu początku sezonu wraz z N.H. I W.P.Zobaczcie po niewinnym wywiadzie sprawa nagle ruszyła posypały się daty od Morellego ,zapowiedzi i konkrety co do stanu Roberta.Zadowolony efektem zespół LRGP w osobie Erica Bouliera ciepłymi słowami wynagrodził Robertowi te nienajsłodsze słowa Lopeza które były chyba jednak im potrzebne do jakiegoś wywarcia nacisku.Czy ktoś z was też tak pomyślał? Tom.

Anonimowy pisze...

Jestem przekonany, ze wróci i to w tym sezonie. Stawiam na sierpień/wrzesień. Pytanie jest tylko jedno, jak został rozwinięty, przez jego kolegów, bolid. Jeśli będzie wszystko ok, to jest szansa na kilka dobrych występów, ale jeśli rozwój poszedł w złym kierunku, to szału w tym sezonie może nie być.