Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 15 czerwca 2011

Morelli w Warszawie przekazał bardzo pozytywne wieści na temat Roberta Kubicy

Daniele Morelli, menadżer Roberta Kubicy gościł dziś w Warszawie. Włoch przekazał nam bardzo pozytywne wiadomości na temat stanu zdrowia Polaka. Robert porusza się już bez kuli, a wczorajszy zabieg ręki był ostatnim i po nim rozpocznie się ostatnia faza rehabilitacji. Według Morelliego Kubica wyprzedza plan rehabilitacji o dwa tygodnie. Menadżer powiedział również, że zdjęcia ujawnione przez "Fakt" pochodzą sprzed kilku tygodni. Z jego słów można było wywnioskować między innymi, że Kubica ma za sobą już pierwszą jazdę autem drogowym, a jego powrót do F1 niekoniecznie musi nastąpić w zespole Lotus Renault GP.


Jeżeli chodzi o stan zdrowia Roberta Kubicy, to Morelli potwierdził, że wczorajsza operacja łokcia miała na celu usunięcie zwapnień i zrostów w ścięgnach i mięśniach. Zabieg ten był ostatnim planowanym na ręce Polaka. Dotychczas jego ręka musiała być w kilku miejscach zabezpieczona przed nadmiernymi ruchami. Teraz możliwe będzie jej stopniowe odzyskiwanie siły w ręce. Jak zapewnił Włoch funkcjonalność ręki Kubicy jest już prawie całkowita, choć ona sama jest jeszcze słaba, gdyż doszło do wielu zaników mięśniowych. Robert porusza się już bez kuli. Ogólnie Kubica wyprzedza pierwotny plan rehabilitacji o dwa tygodnie. Morelli dodał też, że zdjęcia ujawnione w poniedziałek przez dziennik "Fakt" pochodzą sprzed kilku tygodni, a teraz Robert jest w lepszej formie.

Jeżeli chodzi o stan psychiczny Roberta Kubicy, Morelli wyjawił, że oczywiście, tak poważny wypadek uczy taką gwiazdę jak krakowianina pokory, ale Robert pozostaje w dobrej kondycji psychicznej, jest niezwykle zdeterminowany i zdesperowany aby jak najszybciej wrócić do Formuły 1. Ćwiczy z całych sił i zdarzały się sytuacje, że personel musiał go powstrzymywać przed nadmiernym obciążaniem jego organizmu.

Jeżeli chodzi o termin powrotu Kubicy do F1 to Morelli stwierdził, że obecnie nie da się niczego określić, więcej będzie wiadomo w sierpniu. Według niego, powrót na Grand Prix Brazylii nie jest marzeniem a planem.

Morelli mówił też o ekipie, w której Kubica powróci do F1. Włoch stwierdził, że może dojść do sytuacji, że Robert będzie zdolny do powrotu do jazdy bolidem, ale może nie udać się znaleźć dla niego miejsca w żadnym zespole w tym sezonie. W przyszłym roku Robert nie powinien mieć jednak problemów ze znalezieniem pracodawcy. Włoch zapewnił jednak, że Polak nadal ma ważny kontrakt z Lotus Renault GP, współpracuje z zespołem, a w poniedziałki bierze udział w odprawach powyścigowych.

Ostatnią kwestią, jaką poruszył Morelli była sprawa spotkań i oficjalnych wystąpień. Nie są planowane żadne wywiady, zdjęcia z Robertem, nie będzie się on również pokazywał publicznie. Według Morelliego nie miałoby to sensu.

Z niektórych wypowiedzi Morelliego można było wysnuwać zaskakujące wnioski. Włoch stwierdził m.in.: "Nie mogę jednak powiedzieć, czy już jeździł samochodem drogowym, bo lekarze się na mnie zdenerwują" - po czym można wnioskować, że owa jazda już miała miejsce.


Morelli podziękował w imieniu Roberta kibicom za wsparcie, jakie płynie do Polaka. Kubica widział polskie flagi w Montrealu podczas Grand Prix Kanady i był wzruszony, gdyż obawiał się, że może zostać zapomniany. Odczytany został też list po polsku chwalący Lotto, które mimo braku obecności Kubicy w F1 nadal go sponsoruje. Dla nas pozostaje jedynie skrawek tego tekstu: "Chcę wrócić na tor silniejszy niż kiedykolwiek i pracuję bardzo ciężko, by powrócić za kierownicę". 

Ważne, że stan Roberta jest coraz lepszy i cieszymy się, że on i jego otoczenie są optymistami. 

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl



Reklama
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
powrotroberta jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

www.techpro.pl - maszyny i narzędzia budowlane - sprzedaż i wynajem, niskie ceny, fachowa obsługa! 

25 komentarzy:

zagiel_1987 pisze...

Jeżeli nic nie jest ubarwione i to co mówi Morelli jest prawdą, to na prawdę byłby to cud, że Robert tak szybko wraca do zdrowia. Do tego, niezły hardcor z Roberta, że już jeździł samochodem :P Oczywiście, o ile menedżer czegoś nie ubarwił.

Michal pisze...

Trroche PR tu robi, ale faktycznie umowa z LOTTO może delikatnie sugerować że wszystko idzie w dobrym kierunku. A przepychanki z LR mnie nie dziwią, oni też muszą się trochę bać że im RK ucieknie jeżeli nie dadzą mu pojechać jak już będzie do tego zdolny. Zresztą ja mam przeczucie że Williams może wszystkich zaskoczyć niebawem ...

Anonimowy pisze...

"Chcę wrócić na tor silniejszy niż kiedykolwiek i pracuję bardzo ciężko, by powrócić za kierownicę". Jeśli tak powiedział to znaczy, że wróci koniec kropka. Jeśli chodzi o Williams'a to co masz na myśli??

Anonimowy pisze...

A mnie zastanawia jedna rzecz i prosiłbym autora bloga o jakąś analizę bo temat jest ciekawy. Daniele Morelli powiedział dziś, że Robert będzie dalej jeździł w rajdach.

Jak to się ma do możliwości zatrudniania Kubicy przez jakikolwiek czołowy team, skoro wszyscy widzieli jak ogromny (negatywny wpływ) ma sytuacja Roberta na wyniki teamu, który bez niego niczym pozytywnym się nie wyróżnia. Mówiąc krótko czy jakikolwiek czołowy team (w tym LRGP) pozwoli Robertowi na czynne uczestnictwo w rajdach?

Anonimowy pisze...

Też mam jakieś dziwne przeczucia odnośnie Williamsa. Chodzi mi to po głowie od czasu słynnych słów Lopeza, że Robert w tym roku nie pojedzie. Pierwsza myśl, to właśnie Williams. Cóż, niegdyś topowa stajnia, jedna z bardziej utytułowanych w stawce nie będzie gniła na dnie po wsze czasy. Restrukturyzacja personalna wskazuje na wielki zapał do wyjścia z cienia, do tego kroi się ponowna współpraca z Renault. Mają szansę - pozostałe stajnie napędzane Cosworthem nie mają do Williamsa najmniejszych szans. Można sobie wyobrazić, co dałby teraz porządny silnik. Chciałbym takiej niespodzianki, jak w przypadku Browna w 2009. Do tego trzeba wziąć pod uwagę, że Barichello wiecznie jeździć nie będzie. Coś tu może zaiskrzyć:).

Anonimowy pisze...

A co niby miałby mówić manager który czerpie kasę z tego że Robert jeździ ? Jego wypowiedzi trzeba dzielić przez 4 i jeszcze mnożyć razy 0,5. Byłem pewien że po ukazaniu się zdjęć będzie natychmiastowe dementi i tłumaczenia. Słowa managera przeciwko konkretnym zdjęciom.
Mógł jeszcze powiedzieć że Robert już trenuje w bolidzie ale tak cicho żeby lekarze nie usłyszeli.
Czysty PR i fantastyka. W końcu to jego praca.

Michal pisze...

Chodzi mi o to że Mike Coughlan będzie ich głównym inżynierem. O to że nie jest to byle jaka stajnie, w końcu jej historia jest jakaś. No i tak sobie myśle że taki łebski kierowca jak RK by im się przydał, więc kto wie kto wie

zagiel_1987 pisze...

Może chodziło o nadgarstek, bo na filmie jak i zdjęciach, na samej dłoni nie było widać żadnych blizn.

Mateusz Cieślicki pisze...

Nie chce mi się wierzyć w to co powiedział Morelli, że dłoń nie była uszkodzona. Wszystkie media mówiły po wypadku, że "dłoń była zmiażdżona" - proszę sobie sprawdzić. Dopiero wczoraj Morelli podał tę sensacyjną informację. Nawet jeżeli tak było to tym lepiej.

Mateusz Cieślicki pisze...

Co do pytania o rajdy, to rzeczywiście, wątpię aby teraz Kubica mógł mieć zgodę na udział w nich. Już raz zrobił "psikusa" paru milionom osób więc drugi raz nie powinien ryzykować. Z drugiej strony musimy zdać sobie sprawę z tego, jak nieszczęśliwy i pechowy był jego wypadek w Ronde di Andora. Takie wypadki zdarzają się w rajdach raz na kilkaset tysięcy przejazdów. Doświadczeni rajdowcy mówili po w lutym, że słyszeli raz lub dwa o takim przypadku, że bariera wchodzi do środka auta. Ryzyko powtórzenia takiego nieszczęśliwego splotu zdarzeń jest krańcowo małe, ale, chyba po powrocie Kubicy do F1 lepiej będzie dmuchać na zimne. Rajdy - to po 40-tce niech sobie Robert zostawi.

Mateusz Cieślicki pisze...

W świetle słów Morelliego dziwi mnie ta wielka blizna na wewnętrznej stronie ręki, biegnąca od dłoni jakieś 10 cm w górę, niemal idealnie na środku...

Michal pisze...

Przeraszam, ale o co chodzi z tą dłonią? Ja się nigdzie nie doczytałem informacji jakoby dłoń nie była uszkodzona w trakcie wypadku? Mogę prosić o jakieś wyjaśnienia?

Mateusz Cieślicki pisze...

Morelli stwierdził wczoraj w wywiadzie z Jackiem Pałasińskim, że ręka Kubicy była uszkodzona od przedramienia w górę. Według niego dłoń nie była uszkodzona. Kłóci się to we wszystkimi doniesieniami medialnymi w ostatnich 4 miesiącach, w których było podawane, że dłoń jest "zmiażdżona". Oto przykład depeszy PAP:
"06.02. Pietra Ligure (PAP) - Lekarze starają się przywrócić funkcjonowanie prawej dłoni Roberta Kubicy - poinformował w niedzielę po trzech godzinach trwającej wciąż operacji menedżer kierowcy Formuły 1 Daniele Morelli.

"Robert ma bardzo silny organizm i da radę" - oświadczył Morelli, cytowany przez włoską agencję prasową Ansa. Zapowiedział natychmiastowy przyjazd rodziców kierowcy do szpitala w Pietra Ligure koło Savony.

Według wcześniejszych informacji, prawa dłoń w wyniku wypadku została zmiażdżona. Startującemu na co dzień w Formule 1 Polakowi groziła nawet amputacja. (PAP)"

Oczywiście, Morelliemu mogło chodzić o połączenie zerwanych w przedramieniu nerwów, które odpowiadają za sprawność ręki, ale jeżeli tak, to dziwi fakt, że informacje o zmiażdżeniu ręki prostuje dopiero po 4 miesiącach.

Dziwne to wszystko jest.

Mateusz Cieślicki pisze...

Wypowiedź Lanzy z 9. lutego:

"Stan zdrowia Roberta Kubicy oraz dalsze plany związane z jego leczeniem opisał również opiekujący się nim lekarz. - Ostatnie zabiegi chirurgiczne podjęte zostaną od piątku. Pacjent nie ma problemów z krwioobiegiem, możemy więc przejść do ostatniej fazy leczenia. Nie są przewidywane kolejne zabiegi dłoni, ponieważ jej stan został ustabilizowany na samym początku - stwierdził doktor." - takich wypowiedzi jest mnóstwo. Nie wiem zatem czy Morelli czegoś nie wie, czy my cały czas byliśmy w błędzie, czy może tłumacz się pomylił...

Anonimowy pisze...

TAK PRAWDE MÓWIAC TO NIKT NIE WIE W JAKIEJ KONDYCJI JEST ROBERTA DŁON JAKI CALY ROBERT. ALE JESLI DŁON NIE BYLA USZKODZONA PORANIONA NIE WIEM TO LEPIEJ PRZEDEWSZYSTKIM DLA NIEGO I DLA NAS.JA MYSLE ZE JEST LEPIEJ NIZ MYSLIMY

Anonimowy pisze...

D L A C Z E G O K R Z Y C Z Y S Z ?!!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

stawiam jednak na możliwość jazdy RK w Ferrari. Zawsze znajdzie się powód by pozbyc się Massy. Druga możliwość to McLarren z Buttonem gdy odejdzie Ham do puszek. Mercedes też może mieć fotel po MSC a na Williamsa bym jednak nie stawiał. RK jest pełnym kierowcą i takie rozwiązanie to byłby raczej krok w tył

Fabek pisze...

http://f1.wp.pl/kat,48594,title,Fakt-zarzuca-menedzerowi-Kubicy-klamstwo,wid,13513497,wiadomosc.html

"Fakt" zarzuca Morelliemu kłamstwo na temat zdjęć zrobionych Robertowi z ukrycia.

Mateusz Cieślicki pisze...

No właśnie... jeżeli informacje faktu są prawdziwe, to oznacza, że Morelli zwyczajnie kłamie w żywe oczy tylko po to aby utrzymać sponsorów i zainteresowanie zespołami F1. Dodatkowo ciągle nurtuje mnie jego stwierdzenie, że "Kubica nie miał uszkodzonej dłoni".

Anonimowy pisze...

Na zdjęciu widać wyraźnie że dłoń niebyła zmiażdżona inaczej by to wyglądało , przerwane nerwy i ścięgna na przedramieniu powodują ograniczoną ruchliwość dłoni.TOM.

Anonimowy pisze...

Niewiem jak Wy panowie ale bardziej wierzę we wszystko co jest sprzeczne z FAKTEM zresztą made in Germany, była jeszcze kiedyś taka gazeta jak SKANDALE zresztą bardzo poczytna przez naszych rodaków:)

Anonimowy pisze...

Nie wiemy jak wygląda dłoń Roberta i w ogóle ręka od strony zewnętrznej, bo to jest na zdjęciach zasłonięte.
Coś tam robili z nadgarstkiem, ale na samej dłoni nie widać żadnych blizn, przynajmniej od wewnątrz.

Nie zapominajmy, że jego leczenie kosztowało już kilkaset tysięcy złotych. Większość z nas skończyła by jako pół-kaleka, nie mając środków na najdroższe zabiegi, także postęp w jego leczeniu może być zgodny z tym co mówi menago.

Michal pisze...

Też zwróciłem uwagę na to, że dłoń w zasadzie nie nosi śladów uszkodzeń, zdaje się że kciuk jest na całej długości rozcięty, ale słabo widać na tych zdjęciach. Niestety zmiażdżenie do którego prawdopodobnie doszło, miało miejsce w rękawicy, i nie musiało pozostawić śladów po wewnętrznej stronie, a jeżeli ją otwierali to pewnie od góry.

A co do daty wykonania zdjęć, to ja jednak skłaniam się ku temu że są one faktycznie z przed 3-4 tygodni. Zbyt wiele źródeł podało, że RK odrzucił kule. A Fakt jak przystało na gazete tego typu będzie pisał wszystko byle by tylko postawić na swoim. Poczekamy zobaczymy.
Nie sądzę, że informacje o poprawiającym się stale stanie RK były tylko zagrywkami, których celem jest podtrzymanie na chwile zainteresowaniem RK. Nie sądzę żeby LOTTO, podpisało kontrakt z inwalidą, wiedząc co się stało na pewno mieli ekspertyzę co do stanu zdrowia i możliwości powrotu do wielkiego ścigania. Ja myślę, że w tej chwili zaczynają się już transfery i to już są zagrywki pod tym kontem. Przecież kontrakt z LR wygasa i nie koniecznie musi jeździć dalej z nimi, w końcu to jest biznes, jak pojawi się miejsce w Mclarenie albo Ferrari to kto wie. Jest jeszcze Mercedes, tam jest potężna kasa i ten team w końcu osiągnie swoje. Dlatego nie pozostaje nam nic jak czekać i obserwować. Nie zdziwie się wcale jak w lipcu RK zacznie pierwsze jazdy w symulatorze a w sierpniu w jakiś niższych seriach.

Anonimowy pisze...

Ile zdan tyle opini zyjemy nadzieja , ktora rozpala w nas wszystkich swoje najskrytsze nie zrealizowane mazenia , mam nadzieje ze final tej historji na podstawie ktorej mozna nakrecic serial bac film zakonczy sie z przyslowiowym amerykanskim happy end`em :) (sory za skladnie)

Anonimowy pisze...

zŻeby poruszać dłonią potrzebne są ścięgna, nerwy :) a ścięgna lecą tam ;) gdzie RK ma wielką bliznę na przedramieniu . Pewnie tu jest problem z tłumaczeniem -rozumieniem o uszkodzeniu dłoni. Tam mu pocharatało i trzeba było wszytko pospawać żeby dłoń pracowała jak należy. Pewnie i palce połamało ale tu powinien być mniejszy problem. Ot jak ja to widzę :) .
Będzie dobrze. :)