Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 23 czerwca 2011

Jutro odbędzie się próba odtworzenia wypadku Roberta Kubicy

Jutro w Inowrocławiu, w ramach Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa odbędzie się próba odtworzenia lutowego wypadku Roberta Kubicy z rajdu Ronde di Andora. Organizatorzy imprezy postarają się pokazać jak i dlaczego doszło do tak poważnych obrażeń u polskiego kierowcy. Celem symulacji będzie pokazanie jaka jest różnica pomiędzy dobrze a źle zamontowaną barierą. Poniżej prezentuję przykład testów, jakie zostaną jutro wykonane.


Organizatorzy słusznie zastrzegają, że to nie będzie próba wiernego, identycznego odtworzenia wypadku Roberta, a raczej chęć pokazania różnicy pomiędzy prawidłowo a nieprawidłowo zamontowaną barierą okalającą drogę. Mimo to postarali się o odtworzenie wielu elementów wypadku Kubicy - zostanie użyty taki sam samochód - Skoda Fabia S2000, będzie on jechał z taką samą prędkością i uderzy w barierę pod takim kątem, pod jakim prawdopodobnie uderzył Robert. Wideo z tego testu postaram się umieścić jak najszybciej na blogu.

Nie chciałbym jednak, aby wyciągać zbyt pochopne wnioski z tego testu. Mimo zadbania o realizm, organizatorom nie uda się odtworzyć 80% szczegółów, które złożyły się na wypadek Kubicy, a przede wszystkim na odniesienie przez niego obrażeń. Chodzi o temperaturę - nawierzchni i opon, ukształtowanie terenu, uślizg w jaki prawdopodobnie wszedł Robert, jakość bariery itp. itd. Dzięki filmowi tuż sprzed wypadku Polaka możemy zobaczyć, że uderzył on w jakby łączenie niższej i wyższej bariery. Takich sytuacji odtworzyć się niestety nie da. Poniżej prezentuję film z przejazdu tuż przed przejazdem Roberta Kubicy w Ronde di Andora, na którym widać stan owej bariery. Potem zapraszam do czytania dalszej części tekstu.


Niektóre serwisy nazywają jutrzejszy test próbą sprawdzenia czy "Robert Kubica mógł wyjść z wypadku bez szwanku". Ja bym tego tak nie określał. Według mnie Robert powinien wyjść z tego wypadku bez najmniejszego uszczerbku. Gdyby nie wadliwe zamontowanie bariery i uderzenie dokładnie w miejscu łączenia, to możliwe, że mało kto by się dowiedział, że Polak miał jakikolwiek wypadek. Zaliczał już przecież wypadki w rajdach i rozchodziło się to bez echa. Pewnie dlatego, że aby w rajdach doszło do poważnych obrażeń załogi potrzebny jest niezwykły zbieg negatywnych okoliczności. Ile przecież razy widzieliśmy wypadki rajdowe, w których samochód koziołkuje kilka razy, odbija się od rowu, drzewa, spada ze skarpy, a załoga wychodzi bez szwanku i woła kibiców żeby wypchnęli auto.

Gdy ktoś mnie pyta o ten wypadek, to zawsze twierdzę, że kierowca Lotus Renault GP miał ogromnego pecha, że doznał tak rozległych obrażeń, że doznał w ogóle jakichkolwiek obrażeń. Często mówi się, że Robert miał szczęście że przeżył. Zgadzam się z tym, ale to szczęście zaczyna się dopiero od momentu gdy bariera wtargnęła do wnętrza samochodu. Wcześniej jest to wielki pech i zbieg niekorzystnych czynników. Tuż po wypadku doświadczeni rajdowcy mówili przecież, że nie pamiętają lub pamiętają jeden lub dwa takie przypadki, aby metalowa bariera ochronna spenetrowała kabinę kierowców. A weźmy pod uwagę ile przeróżnych rajdów odbywa się każdego roku, a w każdym startuje przecież kilkanaście załóg i niemal w każdym dochodzi do wypadków. Dla przypomnienia prezentuję symulację wypadku Roberta z rajdu w Ligurii, jest to jedna z dwóch wersji symulacji:


Niestety, Robert nie miał szczęścia 6 lutego. Ale uważam, że dobrze się dzieje, że ten straszny wypadek ma wpływ na kształtowanie się wymogów bezpieczeństwa na drogach i dbanie o to, aby bariery ochronne, rzeczywiście chroniły, a nie kiereszowały ludziom ciała. Prawidłowy ich montaż i potem konserwacja to niezbędny warunek aby mogły spełniać swoją rolę.

Symulacja wypadku Roberta Kubicy będzie tylko jednym z elementów całego pokazu. Zostaną również wykonane testy zderzeniowe w prawidłowo zamontowaną barierę. Takich testów odbywa się sporo co roku, przykład jednego z nich prezentuję poniżej. Widzimy tu podobny kąt (na filmie nieco większy) uderzenia jak ten, z jakim uderzył Robert Kubica. Możemy poznać prawidłowe zachowanie się bariery.

Bardzo chcielibyśmy, żeby wypadek Roberta wyglądał podobnie do tego przedstawionego na filmie. Niestety, było inaczej. Wierzę jednak, że Kubica, który obecnie kontynuuje rehabilitację we Włoszech i rozpoczął już pełny program rehabilitacyjny po ostatniej operacji, już niedługo wróci na tor wyścigowy i będzie mógł cieszyć siebie i nas swoją jazdą.

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl



Reklama
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
powrotroberta jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

www.techpro.pl - maszyny i narzędzia budowlane - sprzedaż i wynajem, niskie ceny, fachowa obsługa!

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Jak zwykle super artykół Panie Mateuszu. Pracuję w drogach i doskonale zdaję sobie sprawę jak ważne jest prawidłowe wykonawstwo w procesie BRD. Nawet na WP cytują Pańskie artykóły z blog'a. Ciekaw jestem czy mają Pańską zgodę. Pozdrawiam. Arrczi.

Anonimowy pisze...

Robert miał wielkiego pecha, ale właśnie też i szczęście.Przecież gdyby ta bariera nie odbiła się o osłonę silnika, to nawet nie chcę mysleć co by się stało.

Piotrek

Szybkiego powrotu do zdrowia Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Bardzo dziękuję za miłe słowa. Zgody na cytowanie mieć nie muszą, ale dziękuję za troskę ;)
Pozdrawiam!

ProEloKubas pisze...

Tak się składa ze mieszkam w Inowroclawiu (jak ktoś mi nie wierzy, możecie się pytac). Nie wiem czy na pokazy pójdę, ale sam fakt, ze organizatorzy pomyśleli nad czymś takim budzi respekt.

BARDZO dobry artykuł.

Uważam ze i tak Robert miał więcej szczęścia niż pecha, bo bariera mogła go poprostu przebić.