Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 14 czerwca 2011

Fakt publikuje film z Robertem Kubicą, Polak ma się dziś pokazać oficjalnie

"Fakt" opublikował dziś film wykonany podczas robienia zdjęć z ukrycia Robertowi Kubicy, które ukazały się wczoraj. Gazeta szeroko komentuje stan zdrowia Polaka i na podstawie wykonanych zdjęć wieści, że nie wróci on szybko do ścigania. Robert ma się dziś pojawić w Savonie na imprezie promującej honorowe krwiodawstwo. Będzie to pierwsze oficjalne wystąpienie Kubicy od wypadku z 6. lutego.



14 czerwca to Światowy Dzień Honorowego Krwiodawstwa, z tej okazji w Savonie, leżącej blisko Pietra Ligure, odbędzie się impreza mająca promować krwiodawstwo pod nazwą: "Non voltare le spalle..."  czyli "Nie odwracaj się plecami...". Zaproszony na nią został Robert Kubica, który w ostatnich miesiącach, a szczególnie tuż po wypadku, potrzebował wiele krwi i właśnie honorowe krwiodawstwo uratowało mu wtedy życie.

Będzie to pierwszy raz kiedy Robert pokaże się oficjalnie "wśród ludzi". Wczoraj mieliśmy już jednak okazję zobaczyć pierwsze jego zdjęcia, wykonane przez paparazzich dziennika "Fakt". Można się tylko zastanawiać - czy najpierw było wiadomo, że Kubica pokaże się w Savonie i dlatego "Fakt" opublikował zdjęcia, które posiadał już od jakiegoś czasu, czy dopiero po publikacji swoich zdjęć, kiedy Robert wiedział, że nie ma już czego ukrywać, zgodził się na udział w imprezie w Savonie. Mnie raczej przekonuje to drugie podejrzenie. Zdjęcia ukazały się około 6. rano, a informację o występie Roberta podał dziennik Il Vostro Giorale o 11.45.

Nie jest to jednak sprawa istotna. "Fakt" zdecydował się dziś również na pokazanie filmu, zrobionego podczas szpiegowania Roberta. Można go zobaczyć tutaj: http://www.fakt.pl/Mamy-film-z-idacym-Kubica-Oto-prawda-o-jego-zdrowiu,artykuly,106276,1.html

Niestety, "Fakt" zaczyna wyciągać wnioski z wykonanych przez siebie zdjęć i filmu. Na łamach tej gazety publikowane są teorie, że Robert Kubica już nie wróci w tym sezonie, że jego stan jest gorszy niż myśleliśmy itp. Powołuje się przy tym na słowa jednego z lekarzy, który uważa, że Kubica nie wróci w tym sezonie do żadnego sportu. Jak powód podaje, że przecież Polak ma jeszcze przejść w sierpniu operację przedramienia i łokcia. Dziwne, gdyż myślałem, że operacja łokcia ma odbyć się w lipcu. Dodam, że lekarz dokonywał tych diagnoz na podstawie zdjęć Kubicy wykonanych przez "Fakt".

Nie podważam absolutnie kompetencji wypowiadającego się specjalisty, który na co dzień zajmuje się sportowcami, ale skoro lekarze z Włoch, którzy Kubicą się opiekują, przekazują nam znacznie lepsze wieści, to po co podważać ich słowa i siać zamęt?

Wszyscy wiemy, że musimy czekać. Od dawna jesteśmy przygotowani na ewentualność, że Robertowi Kubicy może nie udać się w tym sezonie powrócić do F1. Jego obrażenia były ogromne po wypadku i nie zapomnieliśmy o tym przez ostatnie miesiące. Kibicujemy mu w jego powrocie do zdrowia. Jeżeli my będziemy wierzyć, że zdoła szybko wrócić, to on sam tym bardziej. Po co zatem teraz robić sensację z tego "faktu"? No ale taka chyba rola prasy brukowej.

Liczę, że dziś Robert pokaże się w dobrej formie i powie do nas kilka ciepłych słów.

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl



Reklama
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
powrotroberta jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

www.techpro.pl - maszyny i narzędzia budowlane - sprzedaż i wynajem, niskie ceny, fachowa obsługa! 

24 komentarze:

Anonimowy pisze...

To jest polityka... Specjaliści z Włoch muszą wypowiadać się optymistycznie (nawet na wyrost) bo są naciski by takie były...Ważą się losy umów sponsorskich dla Roberta i Lotusa. Więc śmieszne jest twierdzenie że otoczenie Roberta dokładnie opisuje stan Kubicy a zdjęcia i film z Faktu już nie bardzo.

Mateusz Cieślicki pisze...

Niestety, minimalnie się zgadzam z przedmówcą, na pewno wieści z Włoch bywają ubarwiane, ale nadal nie sądzę aby było aż tak źle jak twierdzi "Fakt".

Tomasz pisze...

"Fakt" ponownie osiągnął dno. Może nawet gorzej.. Szkoda mi słów. Niech podglądają tak dody i inne tego typu gwiazdy, a nie człowieka po wypadku który CELOWO nie chciał się pokazywać publicznie. Dla mnie to niesmaczne po prostu. Nawet nie wiemy czy to aktualne zdjęcia, czy "fakt" nie chciał zrobić sensacji i nie dał starych zdjęć. Do tego te przekręty z datą operacji. Jednak jeśli faktycznie zdjęcia są aktualne to na moje oko faktycznie wygląda to nienajlepiej. Chociaż trzeba spojrzeć jakie postępy Robert zrobił już przez ten czas odkąd opuścił szpital. Do sierpnia kupa czasu jeszcze. Ostatecznie wydaje mi się, że prognozy włoskich lekarzy się sprawdzą. Zgodnie podpowiadają mi to serce i rozum ;)

Anonimowy pisze...

Jakby FAKT sfotografowałby Kubicę za kierownicą bolidu albo biegającego sprinty to wychwalalibyście gazetę pod niebiosa. Chcieliście zdjęcia Roberta to je macie. A że chora wyobraźnia kazała wam sądzić że z połamanymi kończynami i niedowładem zasiądzie za kierownicą to już inna bajka.

Tomasz pisze...

A gdzie ja napisałem, że chciałem zdjęcia Roberta? Żadnych zdjęć w stylu Paparazzi nie lubie. A i myślę, że Kubica nie miałby nic przeciwko zdjeciom w bolidzie albo podczas sprintu. Troche odwracasz kota ogonem.

Michal pisze...

A ja twierdze, że zdjęcia są z przed około miesiąca, kiedy to RK chodził jeszcze o kulach. Oficjalne wiadomości o tym, że chodzi już bez kul były z tego co pamiętam około 1 czerwca. Tak późne pojawienie się w Fakcie wiąże się z tym, że przecież takie gazety te zdjęcia często kupują od tzw wolnych strzelców. Może najzwyczajniej dogadywali się tak długo co do ceny, albo zrobił je ktoś kto był tam na wakacjach i dopiero wrócił. Owszem jest ryzyko, że stan RK jest gorszy niż dają nam sądzić doniesienia ludzi związanych biznesowo z Lotusem czy Robertem. A może to wystąpienie jest po to żeby pokazać że jest wręcz przeciwnie, że jest w coraz lepszej kondycji. Nie zdziwię się jak wyjdzie co najwyżej lekko kuśtykając i z ograniczoną ruchliwością ręki ale bez blokad.
Ogólnie ja jestem dobrej myśli, ale staram się być realistą i sądzę że w tym roku raczej nie pojedzie żadnego GP, ale że wystartuje treningowo w kilku wyścigach niższych klas, a w przyszłym sezonie zobaczymy go już regularnie, jako etatowego kierowcę w F1.

Anonimowy pisze...

Nie piszę o TOBIE...Było ciśnienie i wielki popyt na jakikolwiek znak życia od Roberta. Jak są zdjęcia, które niestety nie zadowalają wybuchanych apetytów frajerów chłonących wiadomości od ludzi ze sztabu Lotusa albo z Polsatu który modli się by kasa wyłożona na F1 zwróciła się chociaż w połowie.
Robert nie chciał Was oszukiwać dlatego nie pokazywał się publicznie.

Anonimowy pisze...

heh
Zamęt i szukanie sensacji to typowe dla tej bulwarówki. Mówiąc szczerze zastanawia mnie mocno poziom inteligencji Polaków, skoro taka "gazeta" jest u nas poczytna i co jeszcze dziwniejsze - jest dużo ludzi, którzy wierzą w każde napisane w niej słowo. Zamieszczenie opinii lekarza na podstawie zdjęć???? To sie dopiero nazywa wirtualna medycyna :D:D:D:D:D
dosłownie ręce opadają.

Anonimowy pisze...

Kim moze byc czlowiek-lekarz ktory tak sie zeszmaca,za ile?

Anonimowy pisze...

FAKT to dno dna!! I tak chcielismy zobaczyc Roberta ale nie za wszelka cene i nie bez jego zgody!! A jak dla mnie to on kurwa śmiga po kilku tygodniach rehablitacji! A co do reki (a raczej kończyny górnej), to trzeba byc do reszty idiotą, a nie lekarzem żeby stawiac jednoznaczne diagnozy na podstawie zdjęc! Czy on kurwa ma rentgen w oczach, wie jak wygląła przed i co dokładnie zrobiono podczas zabiegów? Można miec przypuszczenia, ale dopóki się nie zbada pacjenta i nie zbierze się dokładnego wywiadu to kurwa niczego nie można byc pewnym, a już na pewno nie głoscic swoich teorii na łamach bulwarówki! Gdzie tu etyka lekarska i zasada "po pierwsze nie szkodzic"?? ale czego się nie robi dla kilku minut sławy! Żałosne...

Anonimowy pisze...

Przepraszam za wulgaryzmy, ale nerwy wzieły górę...

Anonimowy pisze...

dziennikarze to szuje...

Anonimowy pisze...

Wy stawialiście diagnozy nie widząc Roberta na oczy... Nawet nie wiedzieliście czy on w ogóle żyje a już ustalaliście w jakim GP ma wygrać...W Monako czy raczej w Kanadzie.
Jesteście żałośni. Frustracje wylewajcie na tych którzy napełnili balon oczekiwań i wasze puste głowy.
Cieszę się że w końcu gorące głowy zostały zanurzone po uszy w sedes i zdacie sobie w końcu sprawę jak pokiereszowany jest Robert i ile lat będzie dochodzić do sprawności pozwalającej na podstawową egzystencję.

Anonimowy pisze...

Kto mówił o GP, to mówił, nie generalizuj na wszystkich, a komu wylano kubeł zimnej wody, temu wylano. Nie chcę oglądać takich fotek z ukrycia i nie chcę, by polowano na niego jak na zwierzynę byle zarobić, ale wracając do tych zdjęć - wygląda naprawdę dobrze po tak ciężkim wypadku i mnie napawa optymizmem. Może dlatego, że potrafię sobie wyobrazić, ile może trwać dochodzenie człowieka po takim wypadku do zdrowia i jak na tak krótki czas, Robert jest w dobrej formie.

Fabek pisze...

Spokojnie. Już w następny weekend wywiad z Daniele Morellim który zostanie ukazany w sokolimokiem.tv a zostanie przeprowadzony prawdopodobnie przez Mikołaja Sokoła :) - http://sokolimokiem.tv/?p=511

Anonimowy pisze...

"Jesteście żałośni. Frustracje wylewajcie na tych którzy napełnili balon oczekiwań i wasze puste głowy.
Cieszę się że w końcu gorące głowy zostały zanurzone po uszy w sedes i zdacie sobie w końcu sprawę jak pokiereszowany jest Robert i ile lat będzie dochodzić do sprawności pozwalającej na podstawową egzystencję."


Przepraszam wszystkich, że zniżę się do poziomu przedmówcy ale jakiegoś "orła" z onetu tu nam zawiało, co tylko patrzy jak komuś dokopać.
Proszę autora bloga o zamieszczenie możliwości zgłaszania naruszenia zasad w komentarzach. Taki element wrogi społecznie należy eliminować. Heh, ale chętnie temu gostkowi dałabym bana na IP.

Wracajac do tego filmiku, pomijając już aspekt moralny ich nagrywania, to napawa on optymizmem. Tak, popatrzcie po paru miesiącach Robert już sam chodzi. My przy takich obrażeniach stanęlibyśmy na nogach po roku najwcześniej. Przy wsiadaniu do samochodu nikt nie unosił mu nogi do góry aby mógł ją przez próg przełożyć. Teraz to już z górki ma. Biorąc pod uwagę temperament i dążność do celu Roberta (musi miec to co chce w F1)oraz samozaparcie wierzę, ze jeszcze w tym roku zobaczymy Kubicę na torze, może nie koniecznie w wyścigu F1 ale w bolidach nizszych serii na pewno :)

Ze snookerowo-motorowym pozdrowieniem/ chinka :)

Anonimowy pisze...

Kogoś chyba prawda w oczy kole...i nie mam tu bynajmniej na myśli kibiców Roberta... i to nie oni są po uszy w pełnym sedesie... Proszę mówic za siebie, ja żadnych diagnoz ani w przeszłości ani teraz nie stawiam, bo niby na jakiej podstawie to czynic? Poza tym nie mam odpowiednich uprawnień. Chyba nie trudno też odróżnic wsparcie kibiców od "balona oczekiwań"... Za to sensację i chęc dorobienia już łatwiej...

Dziękuje @Fabek za info.

Mateusz Cieślicki pisze...

chinka? Pani się chyba mocno udziela na eurosportowym forum snookerowym? Miło mi powitać :)

Ja oczywiście mogę usuwać komentarze, ale skoro już dopuściłem ich publikowanie przez osoby anonimowe to nie chcę teraz robić mocnej cenzury. Powiedzmy, że to było ostrzeżenie i teraz kolejne takie komentarze będą usuwane.

Niestety praca tych dziennikarzy, którzy zajmowali się postępami Roberta w rehabilitacji musiała opierać się tylko na tym co mówią lekarze ją przeprowadzający, jego menadżer i koordynator w Polsce, Eric Boullier. Wszystkie informacje od nich mogły być nieco ubarwiane, ale jak widać po zdjęciach i filmie nie był to głęboki retusz. Przecież również na tym blogu pojawiały się (całkowicie głupie) teorie, że Kubica może nie mieć ręki, w ogóle nie chodzić itp. Widać do czego może doprowadzić brak naocznych dowodów.
Wiemy, że Robert chodzi w miarę sprawnie, że ręka jest cała, rany się zagoiły. Co będzie dalej - czas pokaże.
Myślę, że najważniejszą informacją, która płynie ze zdjęć, jest pojawiający się na nich uśmiech na twarzy Roberta. Z tego powinniśmy się cieszyć - jest w dobrej kondycji psychicznej. Na pewno nie zabraknie mu determinacji by walczyć. Wierzę, że wygra tę bitwę i powróci do F1.

Anonimowy pisze...

Spokojnie Panowie spokojnie.Robert wie co robi a my w większosci wiemy czego mamy się spodziewać.
Fuckt żyje przecież z zamieszania tylko mi wydawało się że na te zamieszanie nabierają się osoby starsze czytaj emeryci.
Wspomnicie moje słowa że na filmie Robert będzie przedstawiał całkiem innego sprawniejszego sportowca niż zdjęcia fucktu.Nie bez celu jego szybka reakcja na newsy fucktu w postaci filmu , on wie że prawdziwi fani niemogą być oszukiwani i to dziś bez słów udowodni. A propo tej taniej bulwarówy musicie wiedziec że oni żyją z siania zamętu i znów im się udało a szkoda, pozdrawiam TOM.

Anonimowy pisze...

Myslicie ze Robert sie dzis pokaze? Tylko gdzie bedzie mozna go zobaczyc? Skoro jak podaja media DZIS OPERACJA

Anonimowy pisze...

Prawda jest taka ze Robert wyglada bardzo dobrze na tych zdjeciach nie mozna oceniac stanu zdrowia czlowieka bez badania elastycznosci miesni ktore zostaly uszkodzone w wypadku. 4 miesiace i taka poprawa to smialo mozna powiedziec ze to cud!! znam taki przypadek w ktorym czlowiek nie mogl stac z lozka po 4 mies po takim wypadku. TRZEBA MYSLEC CO BEDZIE PO 4 MIES REHABILITACJI!!!!!!

Anonimowy pisze...

Ludzie uspokójcie się. Cieszmy się, że Robert żyje i jest samodzielny. Przypomnijcie sobie jego wypadek, to jak wyglądało auto i ile przeszedł informacji.

Nie wylewajcie na niego swoich niespełnionych ambicji wywierając niepotrzebną presję. To jest jego życie, jego zdrowie, na które go narażacie ogromnymi naciskami i presją.

Najważniejsze jest jego zdrowie. Jeśli nie wróci do F1 jako kierowca to trudno, musimy się z tym pogodzić. Jeśli wróci, to należy się cieszyć bez znaczenia kiedy to nastąpi, bo to nie jest istotne.

Zostawcie go w spokoju, bo niczym nie różnicie się od Faktu.

RC

Anonimowy pisze...

"chinka? Pani się chyba mocno udziela na eurosportowym forum snookerowym? Miło mi powitać :)"

Dziękuję za powitanie :) Jednak ktoś mnie kojarzy. Byłam moderatorem na forum ES we wszystkich działach, choć snooker jest mi najbliższy. Forum niestety juz nie istnieje. Teraz są tylko czaty podczas relacji z turniejów, ale dość o mnie. Chciałam podziękować za tego bloga, od dłuższego czasu zaglądam tu codziennie i rozpowszechniam go wśród znajomych, bo warto. Życzę Panu i nam wszystkim dalszych ciekawych, pewnych i optymistycznych wiadomości.

Anonimowy pisze...

http://wiadomosci.onet.pl/wideo/kubica-wraca-do-zdrowia,9574873,1,klip.html#m=9574873,c=1