Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 29 maja 2011

Niedziela, 29,.05: Z dużej chmury mały deszcz - brak aktualnego wywiadu z Robertem Kubicą

Tak jak zapowiadano, na stronie sokolimokiem.tv ukazał się wywiad z Robertem Kubicą. Wywiad ciekawy, interesujący, ale... z 2010 roku czyli sprzed wypadku Roberta. Przygotowujący stronę trochę zagalopowali się w robieniu otoczki tajemnicy i zbyt rozbudzili oczekiwania większości kibiców. Zapraszam do obejrzenia wywiadu na blogu i dyskusji.


Uprzedzam, że jestem nieco rozżalony, że nie zobaczyłem dziś Roberta Kubicy na w miarę aktualnym filmie. I nie mam absolutnie pretensji do Roberta, bo przed rozpoczęciem nadawania zapowiedzi tego wywiadu, nigdy bym się nie spodziewał, że zgodzi się na udzielenie wideo wywiadu. Mam pretensje do Mikołaja Sokoła i wszystkich, którzy ten wywiad zapowiadali. Czy konieczne było robienie otoczki tajemnicy, nakręcanie fanów? Czy nie można było powiedzieć od razu, że będzie to wywiad z 2010 roku? Wszyscy wtedy by się na pewno ucieszyli mogąc zobaczyć niepublikowany dotąd wywiad z najlepszym polskim kierowcą, przypomnieć sobie jego pogodę ducha i poczucie humoru. Teraz wśród wszystkich, którzy oczekiwali na wywiad po wypadku, panuje konsternacja i niezadowolenie. Szkoda, że rozegrano to w taki sposób. Niespodzianka się nie udała!

Mikołaj Sokół tak tłumaczył brak obecności aktualnego wywiadu z Kubicą: "Wiem, że wielu z Was oczekiwało wywiadu przeprowadzonego po pechowym Ronde di Andora. Wybaczcie, na to nie nadszedł jeszcze czas. Obejrzyjcie na razie tę rozmowę, a ja ręczę, że nie będziecie zawiedzeni." Wszystko byłoby fajnie, gdyby te słowa padły podczas emitowania zapowiedzi...


Ale koniec narzekań - jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Przedstawiam zatem poniżej wywiad z Robertem z 2010 roku i zapraszam do dyskusji o nim.


8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Dajcie chłopu dojść do siebie, a napewno nie raz bedziemy sie cieszyc z jego wygranych i słuchać jego wywiadów

Anonimowy pisze...

No trochę szkoda że nie zobaczymy Roberta.
Ale z innej strony to może i dobrze niech Kubica dojdzie do siebie i będzie w pełni sił.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Wcale nie zdziwiłbym się gdyby Robert (oby nie) nie miał dłoni albo był trwale sparaliżowany. W dobie wszędobylskich paparazzi , nie wierzę by nie udało się pstryknąć choć jednej fotki Kubicy niby codziennie uczęszczającego do kliniki na rehabilitację. A teksty typu "Robert chce odpocząć, Robert sobie nie życzy nie stoją na przeszkodzie dla pstrykacza który za zdjęcie mógłby dostać 100 tyś dolarów. Oby Robert wrócił do w miarę możliwości samodzielnej egzystencji i wydaje mi się że jest to maksimum co może osiągnąć Robert po takim wypadku. Trzymaj się Robert.

zagiel_1987 pisze...

Z jednej strony szkoda, że nie ma aktualnego wywiadu z Robertem, ale on na pewno nie chce pokazywać się publicznie w jego obecnym stanie. A co do wywiadu, to bardzo ciekawy wywiad, pokazujący, że w żyłach Roberta, na prawdę płynie benzyna zamiast krwi.

Anonimowy pisze...

Wszyscy zawodzą ,każdy chce a nikt niemoże.
Optymizmu panowie już od września oglądamy Roberta za kierownicą bolidu!!! Tomass.

Ewa pisze...

Paniom nie trzeba życzyć optymizmu ponieważ mają go pod dostatkiem :)

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu - oczekiwanie aktualnego wywiadu chyba było dość naiwne z Pana strony. Nie wiem czy naprawdę wiele osób oczekiwało czegoś takiego. Ja osobiście nie.

ps. świetny Blog- gratulacje!

Dimma pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.