Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 22 maja 2011

Niedziela, 22.05: Lotus Renault GP przygotuje plan powrotu Roberta Kubicy w połowie czerwca

Pozytywnych wieści doczekaliśmy się od szefa zespołu Lotus Renault GP, Erica Boulliera. Francuz powiedział, że jego drużyna, wspólnie z Robertem Kubicą opracuje plan powrotu Polaka do ścigania, obejmujący m. in. jazdy w bolidach niższych serii. Polak kontynuuje rehabilitację we włoskich szpitalach. Obecnie jest w klinice Formula Medicine. W przyszłym tygodniu wróci do swojego domu w Monte Carlo.



Eric Boullier powiedział, że póki co jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie aby móc cokolwiek zaplanować w kwestii powrotu Roberta Kubicy do Formuły 1. Więcej ma być wiadomo w połowie czerwca. Mniej więcej na ten moment przewidziany jest zagojenie się wszelkich ran w ciele Kubicy, łącznie z zerwanymi nerwami. Termin ten może się znacznie przedłużyć.

Boullier był niedawno 4 godziny u Kubicy. Francuz kolejny raz potwierdził, że Robert jest doskonale zorientowany w tym co dzieje się w F1. Polak śledzi dokładnie wszystkie sesje i obserwuje strategie zespołów na live-timingu.

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

5 komentarzy:

Klasa pisze...

Myślicie, że Kubica pojawi się podczas GP Monako?? W końcu to będzie koło Jego domu:D

Vaviorky pisze...

Było by miło, ale lepiej niech powraca do pełni sprawności :)

Kasia pisze...

Jak by pokazał się w Monaco nawet tylko do fotek w boksach Renault - było by to chyba największy hicior w tegorocznym GP Monaco :D

Mateusz Cieślicki pisze...

To byłby rzeczywiście wielki hicior. Super byłoby wreszcie go zobaczyć, ale w boksach Roberta na pewno nie będzie. Wróci na wyścig do Monte Carlo, ale nie będzie się pokazywał. Po pierwsze jakby go tam dorwali to by go wymęczyli, a po drugie on nie chce się pokazywać z całym "osprzętem".

zagiel_1987 pisze...

Mówiąc szczerze, po przeczytaniu wpisu z 20 maja, o aktualnym stanie zdrowia Roberta, moje nadzieje na jego powrót troszkę zmalały. Bo szczerze mówiąc, jego kości, nerwy i inne tkanki były zniszczone w taki sposób, w jaki niszczy się szklanka uderzona młotkiem. Ale jak widać, lekarze stanęli na wysokości zadania i poskładali Roberta. Miejmy tylko nadzieję, że poskładali go na tyle dobrze, że będzie w stanie wrócić, a jeżeli już wróci, że będzie mógł jeździć na poziomie sprzed wypadku, co niestety też może być bardzo trudne. No ale czas pokaże, trzeba być dobrej myśli.