Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 29 maja 2011

Morelli: Powrót Kubicy w 2011 roku nadal możliwy

Menadżer Roberta Kubicy, Daniele Morelli odniósł się do ostatnich słów właściciela zespołu Lotus Renault GP, Gerarda Lopeza i powiedział, że powrót Roberta Kubicy do ścigania się w 2011 roku jest nadal możliwy. Z kolei Eric Boullier ma nadzieję, że Polak wróci jeszcze w tym sezonie.

"Nie radzę stawiania na to, że Robert nie wróci do końca sezonu 2011" - powiedział Morelli."To co powiedział Lopez nie koresponduje z tymi informacjami, które ja posiadam. Nie ma podstaw aby wygłaszać takie oświadczenia."

"Codziennie rozmawiam z Robertem, wiem co mówią lekarze i co mówi doktor Ceccarelli, który koordynuje cały program rehabilitacyjny" - kontynuował Morelli.

"Nie ma obaw, że rehabilitacja nie da pełnej sprawności, lub przynajmniej takiej, która jest wymagana do prowadzenia samochodu Formuły 1."

"Siła Roberta, waga i ogólna kondycja pokazują, zę jesteśmy na dobrej drodze. Jeżeli ten trend będzie się utrzymywał, lekarze uważają że Robert będzie mógł zacząć normalny program treningowy pod koniec lipca w celu odbudowania swojej normalnej formy. Jest pewne, że odbuduje taką formę, która pozwoli mu wrócić."

"Jestem pewien, że Robert będzie zdolny do powrotu. Jeżeli wróci to będzie jego decyzja"  - dodał Francuz.

Takie słowa ludzi, którzy wiedzą o rehabilitacji Kubicy najwięcej, bardzo cieszą. Miejmy nadzieję, że nie są one w żadnym stopniu nacechowane marketingiem i są całkowicie prawdziwe.

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl



Reklama
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
powrotroberta jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

www.techpro.pl - maszyny i narzędzia budowlane - sprzedaż i wynajem, niskie ceny, fachowa obsługa!

15 komentarzy:

Tomasz pisze...

Miód na moje serce. Czyli moje nadzieje na powrót Roberta w tym roku nie były na wyrost :) Chociaż wciąż trzeba czekać do połowy czerwca na oficjalny komunikat. Takie słowa dają spore oczekiwania ale pamiętajmy, że (odpukać) zawsze mogą pojawić się jakieś komplikacje, coś może się przedłużyć. Natomiast jestem w stanie uwierzyć na 100% w stwierdzenia, że Robert Kubica będzie mógł w ogóle wrócić do F1 i to już mnie niesamowicie raduje :) Prawie tak jak informacja bezpośrednio po wypadku o tym, że Kubica będzie żył. Kończąc moją przydługą wypowiedź ten facet potwierdza, że nie bez powodu jest moim życiowym idolem.

Mateusz Cieślicki pisze...

Nie tylko Pańskim ;)

SGM pisze...

I nie tylko Pańskim i Pańskim ;-)

Anonimowy pisze...

jak na razie to nawet nie wiemy czy Robert w ogóle żyje...A to co mówią gadające głowy to nic nie znaczące farmazony.

Anonimowy pisze...

Pozostaje nam czekać na powrót Roberta na tor i podziwiać go za mozolny trud i samozaparcie włożone w codzienną wielogodzinną rehabilitację. Większość z nas po takich obrażeniach byłaby kalekami do końca życia.
Dziękuję za tego bloga, codziennie tu wchodzę :)
Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Robert jest bardzo silny i głeboko wierzę że jeszcze w tym sezonie pokarze swój nieprzeciętny (wyjątkowy)talent.Wracaj szybko Robuś do F1 i zostań mistrzem świata bo to Twoje przeznaczenie :)

Anonimowy pisze...

przypomina mi się mój złamany palec u dłoni, w 3-cim miesiącu miodu nie było ale już w 4 -tym zaczeło być wszystko ok .Na powrót Roberta stawiam początek września. Tom.

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu po prostu wielkie dzięki za rzetelność sprawdzam codziennie bloga no i jest coraz lepiej co mnie bardzo cieszy.Pozdrawiam Piotr.

Anonimowy pisze...

Szczerze to czuję raz miód raz sól , kto ma pewność że Morelli nie uprawia teraz jakiegoś PR-u
po wypowiedzi Lopeza, chociaż wiara i rozum nakazują wierzyć . Tom

Anonimowy pisze...

pod koniec lipca chyba a nie czerwca ;]

Anonimowy pisze...

Jak miło czytać dobre wieści.Od tego koszmarnego wypadku nie ma dnia żebym nie myślała o Robercie. Nigdy nie wątpiłam w jego siłę, upór i motywację. Szacunku godna postawa Roberta i jego menadżera; - jak wrócić, to z fasonem.
Dziękuję panie Mateuszu, pozdrawiam.

Fabek pisze...

Witam. Całkiem przypadkiem, rozmawiałem dzisiaj z kierowcą wyścigowym który ścigał się w latach 98-05 z Robertem Kubicą w F3 Euroseries oraz WSbR. Bardzo zabawna sprawa, gdyż pogrywam sobie w taki manager F1 przeglądarkowy, i założyłem na forum w/w gry temat o wywiadzie z Robertem, no i napisał do mnie Pan Fernando Rees, a oto co napisał -

"I raced with Robert between 1998 and 2005, sometimes in the same team. He's one of the best drivers of our generation - certainly the best of our generation among those who managed to drive in F1 (I say this because there are a couple of others who could be better, but did not reach F1). Kubica was raised to race. He always knew very little about everything else, but everything about race cars. He is among the best F1 drivers today - alongside Alonso and Rosberg, the three of them are currently the most complete drivers. There's no question about how good he is.

I hope he'll recover well, and I'm sure 100% that he'll be back racing in F1."

Jezuu, mam tyle pytań teraz do Reese'a że po prostu nie wiem o co zapytać ! Może macie jakieś pomysły ? Może panu panie Mateuszu jakiś wywiadzik z Reesem udało by się przeprowadzić :) W końcu pomyka w grę przeglądarkową więc na jakieś pytania by raczej z chęcią odpowiedział :D W tej chwili mam tyle pytań w głowie, że aż nie wiem co napisać. Ale się rozpisałem, to z podekscytowania =D

Fabek pisze...

Dodam że Rees miał duże szanse na dostanie się do F1, jednak uległ wypadkowi na Monzie w 2006 roku po którym pauzował 18 miesięcy. Więcej o Rees'ie tutaj - http://en.wikipedia.org/wiki/Fernando_Rees

Mateusz Cieślicki pisze...

Ależ zaskakujący i ciekawy kontakt! Świetna historia, myślę, że warto to wykorzystać. Pytania na pewno się znajdą, muszę nad nimi pomyśleć, ale na pewno jedno z nich mogłoby dotyczyć najciekawszej historii jaką pamięta z Robertem w tle. Ponadto typowe pytanie - jakie dostrzega różnice w jeździe bolidami a na przykład samochodami serii Le Mans. Jeżeli będzie Pan skory do przeprowadzenia wywiadu, to chętnie go opublikuję na blogu, oczywiście podpisując Pana. Czekam na dalsze wieści!

Mateusz Cieślicki pisze...

P.S. Dziękuję za wszystkie miłe słowa :)