Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

piątek, 16 lipca 2010

Miejsce Latvali bezpieczne

Szef Volkswagena powiedział, że Jari Matti Latvala ma pewne miejsce w składzie ekipy w sezonie 2016.

Po kilku ostatnich nieudanych występach pojawiły się głosy, że Fin może stracić swoją pozycję w niemieckiej ekipie. Na jego miejsce miałby wskoczyć dobrze spisujący się ostatnio Andreas Mikkelsen, a do drugiego zespołu Volkswagena trafiłby jeden z młodych, dobrze rokujących kierowców - Hayden Paddon lub Ott Tanak.

Te dywagacje wydają się być jednak nieaktualne, gdyż jak powiedział Autosportowi Jost Capito, miejsce Latvali w Volkswagenie nie jest zagrożone.

"Porozmawiamy o tym, co się wydarzyło, ale nie ma pytania dotyczącego miejsca Jarriego w zespole na ten czy przyszły rok. Mam kontrakt na przyszły sezon, a jeżeli by takiego nie miał, to już byśmy taki szykowali" - powiedział Capito.

Zapytany o ostatni występ w Rajdzie Polski, gdy Latvala atakując 3. miejsce wypadł z trasy i ostatecznie był 5., Capito powiedział: "Myślę, że nadal są jakieś demony w Polsce, których musi się pozbyć".


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku oraz Twitterze! Dołącz do osób ją lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i onestopstrategy.com

4 komentarze:

Paweł Lisowski pisze...

fajne podejście szefa zespołu VW widać że jest to zgrany tim i Latvala ma w nim duże oparcie i uważam błędem gdy szef citroena wypowiada się o zagrożonym miejscu Kris-a zważywszy na to że nie tak dawno wygrał rundę wrc dla cytryny po tak długiej przerwie gdyby publicznie wypowiedział się tak jak szef vw na bank Kris-owi by to bardziej pomogło

Anonimowy pisze...

Tak, ale wydaje mi się, że Kris jest na wylocie, a cytryna szuka tylko pretekstu by go wywalić, obym się mylił... noo chyba, że Kubek wskoczył na jego miejsce, ale wydaje mi się, że to jeszcze za wcześnie o jeden sezon

Seweryn F1 pisze...

hmmm no to napisałeś:) a może by tak teraz w naszym ojczystym języku? :)

Anonimowy pisze...

Jedynym plusem tego, że Robert nie jeździ w teamie fabrycznym jest to, że nie musi sie martwić o to, czy z niego wyleci ;-)